Głównym założeniem jest chęć zatrzymania przy konsoli najbardziej aktywnych graczy, gdyż to oni właśnie otwierają świat Xboksa przed osobami, które mniej skupiają się na samych grach, a bardziej na innych usługach dostarczanych przez ten sprzęt. Johnson przedstawił to na przykładzie siebie.
"Moja żona nie pozwalała mi mieć Xboksa w sypialni. Taka była zasada. Ale wtedy pojawił się Sky Player i powiedziała, że teraz można wstawić konsolę do sypialni, bo można na niej oglądać filmy".
"Moja żona pewnie nigdy by się nie dowiedziała o Sky, ani w ogóle nie wpadłby jej do głowy taki pomysł, gdyby nie ja i moje przywiązanie do gier, dzięki któremu poznała ta usługę".
Johnson dodał, że można włożyć między bajki wszystkie plotki i obawy jakoby Xbox miał się, datując od premiery Kinecta, stać konsolą dla dzieci. Microsoft zapewnia, że pamięta o graczach i to oni są dla firmy najważniejsi.
Dowiedzieliśmy się też, że w okolicach listopadowej premiery Kinecta wszystkie usługi Live zostaną zaktualizowane tak, aby zapewnić kompatybilność z nowym kontrolerem. Czyżby idealna szansa, aby wypełnić obietnicę wprowadzenia usługi do Polski?