Po tym jak serwis Industry Gamers zasugerował, że Microsoft powinien więcej przeznaczać na wsparcie swoich własnych studiów, żeby móc konkurować z Sony i Nintendo, Durkin stwierdził, że to tak naprawdę jego firma ma w tym względzie przewagę.
„Proszę spojrzeć na dane i porównać wyniki studiów first party w ciągu całego okresu życia konsol tej generacji z konkurencją. Ja myślę, że nasze studia mają przewagę, zarówno jeśli chodzi o jakość tytułów, jak i ich sprzedaż”.
„Nie można sprzeczać się z tym, że tytuły takie jak Forza wychodzą regularnie i cały czas sprzedają się w wielomilionowym nakładzie. Podobnie z serią Fable, która znajduje 2-3 miliony nabywców. Teraz mamy też nowe marki, jak Kinect Sports, który sprzedał się w nakładzie 3 milionów egzemplarzy. Nie tylko rozbudowujemy więc swoje obecne serie, ale tworzymy też zupełnie nowe. Dla nas celem jest to, aby tworzyć tego typu doświadczenia i zarabiać na nich”.
Niedawno Microsoft stwierdził, że w przypadku jednej z ich kluczowych serii – Halo – odszedł zbyt daleko od korzeni marki, ale zamierza teraz do nich powrócić.