Microsoft broni cen gier z cyfrowej dystrybucji

Wydawać by się mogło, że gry dostępne w cyfrowej dystrybucji powinny być tańsze od swoich pudełkowych odpowiedników. Niestety zarówno w przypadku Steama, PlayStation Store, czy Xbox Live Marketplace wyjątkowo często zdarzają się przypadki tytułów wielokrotnie droższych, niż wydania tradycyjne. Microsoft postanowił bronić „gier na żądanie” twierdząc, że najważniejsza, w przypadku tej formy sprzedaży, jest możliwość zakupu gry o dowolnej porze, bez wychodzenia z domu.

Przykładów długo szukać nie trzeba. Gears of War na Xbox Live kosztować nas będzie 99,99 złotego. Za tą samą grę, z wliczonymi kosztami pudełka, instrukcji, płyty, transportu oraz marży kilku pośredników, zapłacimy połowę tej ceny. Podobnie w przypadku Batman: Arkham Asylum - 169,99 złotego jakie żąda się za grę w cyfrowej dystrybucji, to ponad dwa razy więcej, niż wynosi cena sklepowa.

Żaden sprzedawca nie ma najniższej ceny w przypadku każdego produktu. Chodzi nam o to, żeby zapewnić możliwość szerokiego wyboru gier na Xboksa 360 o każdej porze dnia i nocy. Jesteśmy bardzo podekscytowani tym co nasz program gier na żądanie oznacza dla cyfrowej dystrybucji i będziemy go rozwijać, tak żeby sprostał oczekiwaniom klientów”, twierdzi przedstawiciel Microsoftu.

Wypada się oczywiście zgodzić z tym, że zakup gier z cyfrowej dystrybucji jest zdecydowanie wygodniejszy od tradycyjnego wyjścia do sklepu lub oczekiwania na przesyłkę pocztową. Wydaje się jednak, że gry o znacznie niższym koszcie dystrybucji powinny mieć cenę przynajmniej zbliżoną, jeśli nie niższą, niż wersje pudełkowe.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE