Seria bazujących na wydarzeniach historycznych gier Assassin’s Creed od swojego debiutu w 2007 roku zdążyła się sprzedać w 30 milionach egzemplarzy, przynosząc producentowi – francuskiej firmie Ubisoft – zyski liczone w setkach milionów dolarów. Nic dziwnego, że plotki na temat kinowej adaptacji krążą już od jakiegoś czasu. Pod koniec zeszłego roku mówiło się poważnie o udziale firmy Sony w projekcie, ostatecznie jednak negocjacje zostały zawieszone. Przedstawiciele korporacji jako powód przerwania rozmów podawali niedorzeczne oczekiwania Ubisoftu.
Rozmowy z Sony mogą jeszcze zostać wznowione w kontekście dystrybucji filmu, tymczasem jednak Ubisoft postanowił dalsze działania prowadzić niezależnie od wielkich wytwórni. Produkcją kinowego Assassin’s Creed zajmie się więc mające siedzibę w Paryżu Ubisoft Motion Pictures, założone w zeszłym roku właśnie w celu przenoszenia gier firmy na ekrany kin i telewizorów. Producent zamierza możliwie ograniczyć ryzyko finansowe – w pracach nad efektami specjalnymi zwróci się po pomoc do swoich 26 studiów, tworzących gry wideo.
Michael Fassbender (fot. ONS)Współproducentem obrazu będzie Michael Fassbender, który – poza pojawianiem się we wielu wysokobudżetowych projektach – od zeszłego roku prowadzi również własną wytwórnię DMC Film wraz z Conorem McCaughanem. Wspólnie wyprodukowali film Pitch Black Heist.
Według wcześniejszych informacji kinowy Assassin’s Creed miałby bazować bezpośrednio na fabule pierwszej części gry. Oznaczałoby to, że Fassbender wcieli się w Altaira, asasyna, polującego na templariuszy w okresie wypraw krzyżowych.
Ze względu na dwuznaczną tematykę i uczynienie czarnych charakterów z przedstawicieli chrześcijańskiego zakonu, Assassin’s Creed wywołał w okresie swojej premiery pewne kontrowersje. Twórcy od początku zapewniali jednak, że ich celem nie jest wywoływanie antyreligijnych emocji, a tło historyczne traktują z pełną powagą. W każdej z gier bardzo silnie podkreślają oni, że w pracach brał udział wielokulturowy zespół różnych wyznań i przekonań.
Przy tym wszystkim trzeba jednak zaznaczyć, że na razie produkcja filmu znajduje się na bardzo wczesnym etapie – nie ma on jeszcze ani scenarzysty, ani reżysera i zanim pojawią się jakieś dalsze konkrety w jej sprawie może jeszcze minąć sporo czasu. Zakładając, że wszystko pójdzie po myśli twórców i projekt w ogóle dojdzie do skutku.
Widok na Jerozolimę w pierwszej części Assassin’s CreedUbisoft z pewnością ma nadzieję, że tak się stanie, a zaangażowanie w prace ich własnej wytwórni pozwoli uniknąć porażki, jaką był dla nich Książe Persji: Piaski czasu z 2010 roku. Pozostawienie kreatywnej wolności Disneyowi i Jerry’emu Bruckheimerowi było według twórców gier jednym z powodów, dla których film okazał się finansową klapą i zniszczył wszelkie nadzieje na nową kinową markę, wartą miliony dolarów.