"Druga część jest dużo bardziej zaawansowana technologicznie i dostanie dużo więcej wsparcia pod względem marketingowym i deweloperskim. Były pewne rzeczy w Metro 2033, które wymagały dopracowania by rywalizować z Call of Duty. Teraz są".
Bilson stwierdził także, iż rozumie, że ta produkcja ma charakter typowo rosyjski i nikt nie zamierza tego zmieniać. Klimat świata Metro 2034 nie będzie na siłę amerykanizowany, a studio 4A Games może w spokoju opracowywać swoją wizję.
Doba wiadomością będzie na pewno fakt, że Bilson stwierdził, że prace nad grą są bardzo zaawansowane i prawdopodobnie już na targach E3 zobaczymy fragmenty rozgrywki. Ponoć jest na co czekać.
Metro 2033 trafiło do nas w zeszłym roku i zyskało sobie wielu fanów. Zerknijcie do naszej recenzji zobaczcie jak oceniliśmy grę.