Przejście z pierwszego Mass Effecta do jego kontynuacji stanowiło pewien szok, nie tylko w kontekście początku sequela, ale i gameplayu. Zmienił się system broni, podejście do drużyny, na dokładkę na nowo zdefiniowano badanie planet, rezygnując z poruszania się pojazdem i stawiając na wydobywanie surowców. Z takiej perspektywy „trójka” wydaje się oszczędniejsza we wprowadzaniu innowacji, przy czym niektóre z nich to wypadkowa dwóch poprzednich gier.
Mass Effect 3 ma być „epickim zwieńczeniem” historii Komandora Sheparda (lub jego żeńskiej wersji, ale na potrzeby zapowiedzi przyjmujemy wariant wybrany do promowania gry). By uniknąć spoilerów, wspomnę tylko, że wydarzenia na początku zabawy będą rezultatem zajść z The Arrival, DLC do Mass Effecta 2. Jak wiemy, nawet z podstawowej wersji, Żniwiarze nadchodzą, a Shepard okaże się ostatnią szansą nie tylko dla Ziemi, ale i całej galaktyki.
Jako że mamy do czynienia z rozdziałem stanowiącym finał trylogii, autorzy mogą pozwolić sobie na większą manipulację skutkami naszych decyzji i naprawdę różne, nieograniczone niczym zakończenia. Mass Effect 3 to kolejna gra wyborów, przy czym rośnie skala problemu. Shepard stanie przed wieloma dylematami, a w jego rękach spoczną losy całych cywilizacji. Czy, jeśli w pierwszej części pozostawił żywym Wrexa, który został przywódcą krogan, a jednocześnie w „dwójce” zachował wyniki badań nad Genofagium, teraz rośli wojownicy wspomogą go w jego sprawie?
Zwiastun gry
Wspomniany przykład to tylko moja własna interpretacja wątków z poprzednich gier. Jak wiemy, świat Mass Effecta przepełniony jest problemami rozmaitych ras i niemożliwe jest uszczęśliwienie wszystkich. Druga część trylogii nie odpowiedziała na wiele pytań. Co z królową Rachni i rasą poniekąd przywróconą do życia? Co z kolektywem Gethów i kwestią Heretyków? Co z pomniejszymi wyborami, jak losy Conrada Vernera, naszego największego fana, jeśli nie zgasiliśmy jego zapędów? Jedno jest pewne: wypadkowa decyzji, porażek i sukcesów zapewni nam finał, na jaki zasłużyliśmy, czyniąc z Mass Effecta 3 grę prawdziwie spersonalizowaną.