Z racji tego, że do premiery finału przygód Sheparda pozostały już tylko niecałe dwa tygodnie, autorzy przygotowali materiał wideo, pokazujący otwieranie pudełka z grą w standardowym wydaniu. Filmik potwierdza, że wersja dla Xboksa 360 mieścić się będzie na dwóch płytach. Do tego w opakowaniu znajdą się klucze oferujące dostęp do multiplayera oraz tymczasową aktywację Xbox Live Gold. Miłośnicy „FemShep”, czyli żeńskiej wersji głównej postaci, z pewnością docenią dwustronną okładkę.
Ciekawie przedstawia się też promocja związana z wysłaniem Mass Effecta 3 „w kosmos”. Określona liczba egzemplarzy zostanie zabrana w powietrze, a następnie wypuszczona wolno, tak by mogli ją przechwycić gracze. Sama promocja nie jest niestety organizowana w Polsce, natomiast kuszące wydaje się zdobycie gry kilka dni przed premierą. Poniżej możecie zobaczyć dotyczący tego materiał, natomiast tutaj znajduje się więcej szczegółów.
Skoro multimedia dziś dominują, warto wspomnieć dwa filmiki stworzone przez fanów. Pierwszy, Mass Effect: Assigment, to bardzo kreatywne spojrzenie na wybory z gry przy jednoczesnym wykorzystaniu funkcji YouTube'a. Drugi, Mass Effect: Red Sand, to na razie teaser, ale zasługujący na uwagę przez obecność Marka Meera, a więc aktora, który użyczył głosu komandorowi Shepardowi we wszystkich trzech częściach głównej serii. Tylko czemu nosi on tak mizerny pancerz?
Mass Effecta 3 otrzymał też stosowny zwiastun kinowy. Najpierw opublikowano jego teaser, później pełniejszą, ale – jak się okazało – wciąż okrojoną wersję. Ostatecznie kompletne wideo jest już dostępne w sieci. Możecie je obejrzeć poniżej:
Ostatnia kwestia to sprawa DLC, które zostanie wydane w dniu premiery gry. Z racji tego, że informacja dotyczy postaci istotnej dla głównego wątku i ogólnie rzecz biorąc motywów serii, ostrzegamy przed dużymi SPOILERAMI. Całe zamieszanie wynika z faktu, iż niefortunny zbieg okoliczności doprowadził do opublikowania na stronie Xbox Live karty dodatku do Mass Effecta 3. Mowa o rozszerzeniu From Ashes, które już wcześniej przewijało się w doniesieniach, tym razem poznaliśmy jednak jego główną zawartość.
DLC wprowadzi do świata gry nikogo innego, jak żywego proteańskiego wojownika, który posłuży nam jako jeden z ośmiu towarzyszy. Dodatek jest dostępny jako część edycji kolekcjonerskiej, pozostali gracze będą zmuszeni kupić go za niemałą kwotę, bo aż 10 dolarów. W ramach tego dostaną wspomnianego bohatera, dodatkową broń i stroje dla innych kompanów, jak i misję na Eden Prime. Protesty graczy wynikają z prostego faktu – jako istota przebywająca 50 tys. lat w uśpieniu, obcy uzupełni prawdopodobnie mocno tło fabularne serii.
BioWare usprawiedliwia się faktem, że DLC zostało stworzone po właściwym procesie produkcyjnym Mass Effecta 3, gdy gra została już oddana do certyfikacji. Szkoda tylko, że ani autorzy, ani media nie zauważają, że szkice koncepcyjne z obcym są obecne w artbooku z grafikami z powstawania podstawowej gry...