W przypadku Crysisa 2 sprawa miała się trochę inaczej. Gra została przygotowana tak, aby komputery o mniejszej mocy obliczeniowej, a także konsole mogły sobie z nią poradzić. Okazuje się, że według samych twórców był to mały błąd.
"Naszą intencją przy Crysisie 1 było stworzenie gry, do której siadając 3 lata po premierze wciąż będziemy zachwyceni grafiką. I tak się stało. Ale dla wielu graczy w momencie wydania gry była ona niedostępna. Przy Crysisie 2 zmieniliśmy podejście i był to mały postrzał w stopę", powiedział Cevat Yerli, szef Crytek, w rozmowie z serwisem Gamasutra.
Takie posunięcie sprawiło, że wielu oddanych graczy poczuło się zdradzonych. Właśnie dla nich już wkrótce pojawi się aktualizacja do gry wprowadzająca obsługę DirectX 11 i wielu innych fajerwerków graficznych.
Crysis 2 jest z nami już 3 miesiące i mimo tego, że graficznie nie była to rewolucja, to dostaliśmy w swoje ręce naprawdę dobrą grę - zerknijcie do naszej recenzji.