Luminous Engine oczami prezesa Square Enix

Luminous Engine to autorska technologia Square Enix, która została pokazana po raz pierwszy na zeszłorocznych targach E3. Filmik z dema zamieszczam dla przypomnienia poniżej, a dalej możecie przeczytać, co też ciekawego o tym silniku miał do powiedzenia Mike Fischer, jak podaje Gaming Everything.

new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/5/4/b/54b84981b46d0e32e7ccd010e1d276fb/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Agnis_Philosophy_FINAL_FANTASY_REALTIME_TECH_DEMO_www_savevid_com_.mov', });Demonstracja Luminous Engine na E3 2012. Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod Po pierwsze, opracowanie takiej technologii jest, zdaniem prezesa firmy, koniecznym posunięciem przy kontynuowaniu serii Final Fantasy. To żadna tajemnica, że Luminous Engine posłuży twórcom "piętnastki", dzięki czemu każda kolejna odsłona wytworzy nowy standard. Jednocześnie zaznaczył konieczność posiadania przez Square Enix kilku silników, ponieważ każda z tych technologii (hitmanowy Glacier, wykorzystany przy Final Fantasy XIII Crystal Engine i nowy Luminous) nadaje się do czegoś innego. Nie ma jednego rozmiaru pasującego na wszystko i nie powinno takiego być - uważa Fischer.

Na koniec prezes Square Enix oświadczył, że Luminous Engine stanowi wewnętrzną technologię firmy, która nie będzie podlegała licencjonowaniu. Z jednej strony ma to zaowocować ekskluzywną dostępnością do jednej z najlepszych technologii na świecie dla twórców ze Square Enix. Z drugiej zaś ma przyciągać zewnętrznych developerów, którzy zechcą pracować dla posiadacza tego silnika.

I jeszcze jedno - Luminous Engine nie będzie wykorzystywane do tworzenia pełnometrażowych filmów (pamiętacie Final Fantasy: The Spirits Within?). W tym momencie nie powstaje żaden film związany z Final Fantasy. Naszym głównym celem są teraz gry - oznajmił Fischer i dodał, że sam silnik mógłby mimo wszystko posłużyć do czegoś więcej.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE