Podstawowa sprawa. Najnowsza część wirtualnych LEGO fabularnie czerpie z trzech pierwszych filmów z Jackiem Sparrowem w roli głównej. Co ciekawe, w grze znajdzie się kilka etapów opartych także na nowym obrazie Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach. Możemy więc spodziewać się ponad siedemdziesięciu znanych i lubianych z trylogii bohaterów. Poznamy także tych nowych, jak na przykład psa, który niemal bez przerwy będzie towarzyszyć Jackowi. Okaże się on pomocny, kiedy Sparrow spróbuje uciec z więzienia w Port Royal.
Mam nowe LEGO!
Jeżeli ktoś spodziewa się po najnowszym LEGO wielkiej rewolucji, to muszę go rozczarować. To jeszcze nie ten moment. Jednak Traveller’s Tales wprowadzi kilka fajnych, innowacyjnych patentów, które sprawią, że ta część klockowej serii będzie inna od poprzednich. Pierwsze, co rzuci się w oczy po uruchomieniu gry, to nowa kamera. Zostanie ona ustawiona znacznie bliżej głównej postaci. Tuż nad jej głową, zaraz obok lub za plecami. W każdym razie bardzo blisko.
Fundament rozgrywki pozostanie nienaruszony. Wciąż będziemy kolekcjonować bonusy, zbierać złote żetony i rozbijać w drobne klocki wszystkie elementy widoczne na ekranie. Fani serii poczują się jak w domu. Z racji, że historia traktuje o piratach, rozgrywka ma być bardziej zorientowana na elementy zręcznościowe. Spodziewajmy się więc naprawdę szalonych akrobacji godnych samego Jacka Sparrowa.
Życie pirata
Nie zabraknie efektownych, dynamicznych i niekiedy wręcz dramatycznych pojedynków na szable. Osoby, które widziały grę w akcji, zgodnie przyznają, że szabla, którą posługuje się bohater, jest naprawdę ostra. Słychać i czuć każde pchnięcie i zamach. W niektórych etapach przy naszym boku stanie wierna załoga, której wydamy proste komendy. Coś podobnego widzieliśmy w Star Wars III: The Clone Wars. Tradycyjnie już gra pozwoli na przechodzenie misji wespół z kompanem na podzielonym ekranie. Niestety, na kooperację przez sieć musimy jeszcze poczekać.