Lara rzuca branżę porno

Lara rzuca branżę porno

Zrealizowaną fantazją męskiej publiki. Pozbawioną osobowości wydmuszką, na którą można było przelać wszystkie ciepłe uczucia wobec nieistniejących, silikonowych pań, zamieszkujących zazwyczaj uniwersa filmów porno.

To oczywiście krzywdzące uogólnienie, ale szczerze mówiąc, uważam, że nie ma sensu wchodzić w szczegóły. Owszem, Lara była bohaterką całej serii gier, giereczek, filmów i komiksów, i tak, w niektórych z nich pojawiły się ciekawsze tropy, a nawet sugestie jakiegoś psychologicznego realizmu. Ale nie ma to większego znaczenia dla ogólnego obrazu. Lara Croft nie żyła bowiem tylko w swoich grach, ale i w zbiorowej świadomości graczy i fanów. Była naszą ukochaną dziewczyną. Silną, dominującą kobietą, którą ujarzmiliśmy.

Nie przez przypadek głównym bohaterem Tomb Raidera z początku miał być mężczyzna. Toby Gard, główny grafik Core Design, wyobrażał go sobie jako klon Indiany Jonesa - zawadiackiego mężczyznę w kapeluszu, chętnie sięgającego po broń i bicz. Gard zmienił zdanie dopiero, gdy zarzucono mu brak oryginalności. I choć w licznych wywiadach zarzekał się, iż jego celem było stworzenie postaci dalekiej od "dominatrix z wielkimi cyckami", niespecjalnie mu się to udało. Zresztą wystarczy przyjrzeć się pomysłom, które miał grafik. We wstępnych projektach Lara miała być ponętną blond socjopatką, kulturystką lub umundurowaną dominą (serwis IGN używa sformułowania "Nazi-like militant"). Gdy w głowie Garda zrodził się w końcu jakiś ciekawy pomysł - na Laurę Cruz, Latynoskę z Ameryki Południowej - musiał się z niego wycofać, by zadowolić brytyjską publiczność.

Jednak nawet po zmianach w Larze pozostało wiele z "dominatrix z wielkimi cyckami". Krótkie spodenki, obcisła bluzka, duże, rosnące z każdą kolejną częścią, piersi, ponętne bujanie biodrami. Lara nie była prawdziwą kobietą, była męską fantazją o kobiecości. Facetem w ciele kobiety, spełnieniem snów każdego fana pornografii. Seksapil to jej podstawowa cecha, ważniejsza nawet niż świetne wykształcenie czy nieprzyzwoite bogactwo. Nie może dziwić, że stała się bohaterką jednej z najważniejszych przeróbek w historii gier wideo - Nude Raidera - i nie dziw także, iż Hollywood jej rolę powierzyło Angelinie Jolie, aktorce średnio utalentowanej, ale wielokrotnie nazywanej najseksowniejszą kobietą na świecie ("Vouge", "FHM", "People Magazine", "Empire", "Vanity Fair").

Zresztą zarówno filmy, komiksy jak i gry chętnie ten seksapil eksponowały. Na grafikach promocyjnych Lara spoglądała na odbiorcę zalotnym spojrzeniem, często przedstawiano ją w częściowym negliżu i dwuznacznych pozach. Jakby była modelką, a nie poszukiwaczką przygód, awanturnikiem i archeologiem. W zakończeniu Tomb Raidera 2 pojawia się nawet żart na ten temat - szykująca się do prysznica Lara pyta gracza "czy nie sądzi, że widział już dość dużo", a następnie strzela w kamerę. Nie inaczej było w komiksach, w których ulubioną scenerią dla bohaterki są baseny i plaże. Tak by Lara mogła paradować w ręcznikach i strojach kąpielowych. A filmy? Cóż, w pierwszej części półnagą pannę Croft widzimy już w 6 minucie seansu. Simon West i tak długo kazał nam czekać, jego następcy (Jan de Bont) wystarczyła połowa tego czasu.

Kadr z filmu Tomb Raider. Źródło: Imperial CinepixNiestety Lara była doskonałym reprezentantem swojego medium i swojej epoki, postacią bezrefleksyjną niczym większość ówczesnych gier wideo. Głupawa, bezczelna i odważna przebojem zdobywała rankingi sprzedaży i serca graczy. Popisywała się przed nami na motorach (pamiętacie filmowy wyścig na Wielkim Chińskim Murze?), a zabijanie przychodziło jej z łatwością. Ba, w pierwszych grach ograniczenia technologiczne zdejmowały z gracza nawet obowiązek celowania, a główna bohaterka, niczym prawdziwa maszyna do zabijania, po prostu wyciągała pistolety i zaczynała strzelać. Dzięki temu nie musieliśmy martwić się, że nie trafi, że grozi jej prawdziwe niebezpieczeństwo. Mogliśmy po prostu podziwiać ukochaną.

Lara nie musiała też przejmować się problemami zwykłych ludzi. Wszak była hrabianką, potomkinią szlachetnego rodu, którą stać na wszystko. Nieodłącznym elementem historii o niej była nie tylko gigantyczna posiadłość, ale i lokaj, a nawet prywatny robot do ćwiczeń z bronią (!).

Największą zasługą dawnej Lary było to, że w ogóle powstała. Płytka, źle napisana i nieciekawa, przecierała przynajmniej szlaki innym bohaterkom. Udowadniała, że silna kobieta w głównej roli nie musi być dla gry wyrokiem śmierci. Ale na tym jej osiągnięcia się kończyły.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯