Za scenariusz bazujący na oryginalnej powieści odpowiadać będzie F. Scott Frazier, który napisał tegoroczne The Numbers Station. Produkcją pokieruje z kolei Mark Johnson, dzięki któremu w ostatnich latach mogliśmy zapoznawać się z Opowieściami z Narnii. Niestety MGM nie podaje zbyt wielu dodatkowych informacji.
Nie sposób nie odczuć lekkiego zawodu. Jakkolwiek by się starano, amerykańska perspektywa na rosyjskie metro może nie być dokładnie tym, czego oczekują miłośnicy książki. Ale nie oceniajmy przed premierą - może mile się zaskoczymy?
O grze napisaliśmy następująco w naszej recenzji:
Jednak pomimo słabo opracowanego skradania, niezbyt wymagającego AI przeciwników i niezbyt przekonującej fabuły Metro 2033 świetnie sprawdza się jako klimatyczny shooter. Wykonana z pietyzmem grafika, oddanie atmosfery powszechnej katastrofy, mroczne lokacje i ciągłe wrażenie zagrożenia powinny wystarczyć, by przez dziesięć godzin biegać po stacjach metra, eliminując bandytów i mutki. Być może nie po to, by zbawić świat, ale dla eksploracji tuneli, co samo w sobie są niesamowitą frajdą, szczególnie kiedy naszymi jedynymi sprzymierzeńcami są latarka i heavy automatic shotgun.