Krajobraz po ataku na PSN – co dalej z cyfrową dystrybucją?

Krajobraz po ataku na PSN – co dalej z cyfrową dystrybucją?

Atak hakerów na Playstation Network okazał się tak poważny, jak to tylko możliwe. Sony przyznało, że w dniach 17-19 kwietnia w ręce włamywaczy dostał się pełen zestaw danych zarejestrowanych użytkowników. Firma była na tyle bezradna w obliczu ataku, że zmuszona została do całkowitego wyłączenia usługi. Awaria trwa do teraz. W ręce hakerów trafiły imiona, nazwiska, adresy e-mail i domowe, a także – co naturalnie budzi największy strach – prawdopodobnie numery kart kredytowych. Użytkownicy PS3 mają je często zapamiętane, co pozwala na szybkie robienie zakupów. To jest przyszłość. To takie wygodne. I takie bezpieczne, zapewniano nas od lat. Tymczasem, jak się okazuje – wcale nie. A konsekwencje tego włamania mogą znacząco wykroczyć poza aspekt losu samej firmy Sony i jej konsoli.

Już teraz, raptem dzień po ujawnieniu przez Sony włamania, pojawiają się pierwsze sygnały od osób, które twierdzą, że faktycznie na ich wyciągach z kart kredytowych widnieją podejrzane, nieautoryzowane przez nich transakcje. Jeden z użytkowników Playstation Network, Josh Webb, w e-mailu wysłanym do zajmującego się grami blogu VGN365 pisze: Łącznie 300 dolarów zostało wyciągnięte z mojej karty debetowej w sobotę. Mój bank zadzwonił do mnie, informując o podejrzanej transakcji i potwierdził, że rzeczywiście doszło do wyłudzenia. Musiałem anulować swoją kartę i zamówić nową, na którą bank przeleje pieniądze. Ten sam blog informował wcześniej o innym użytkowniku PSN, który na popularnym forum dyskusyjnym NeoGAF pisał: Straciłem w ten weekend 600 dolarów w wyniku wyłudzeń na karcie debetowej, którą miałem zapisaną na koncie PSN. Nie wiem, czy było to w jakikolwiek sposób powiązane, ale chciałem dać znać. Ta wypowiedź pojawiła się w poniedziałek, 25 kwietnia, jeszcze zanim Sony oficjalnie przyznało się, że numery kart mogły zostać przejęte. Może ją to w jakiś sposób uwiarygodniać.

Tylko że to, czy powyższe doniesienia w ogóle są prawdziwe, czy nie, jest tu tak naprawdę kwestią drugorzędną. Nawet dla Sony, dla którego ewentualne pozwy sądowe, odszkodowania i zadośćuczynienia wypłacane użytkownikom będą dopiero początkiem opanowywania sytuacji. Największa katastrofa to ta wizerunkowa. Największy cios wymierzony został w zaufanie, jakim obdarzali firmę klienci, powierzając jej swoje dane i wierząc, że są one bezpieczne. Tymczasem doniesienia o tym, jak słabo były one chronione, mrożą krew w żyłach nawet osobom niespecjalnie obytym z meandrami sieciowego bezpieczeństwa. Jeżeli wierzyć logom Playstation Network, które pojawiły się w sieci (swoją drogą rzekomo zupełnie publicznie dostępnym nawet przed atakiem), hakerzy do włamania wykorzystali wstrzyknięcie kodu Javascript. Nie zastosowali żadnych mistycznych, technologicznych sztuczek, tylko metodę, którą z powodzeniem mógłby powtórzyć w domu uzdolniony, zafascynowany komputerami nastolatek. Nawet jeżeli to nieprawda, to pewne jest, że jakiekolwiek zabezpieczenia miało Sony – były one niewystarczające.

Połączenie naturalnego w transakcjach internetowych strachu przed przejęciem numeru karty kredytowej z doniesieniami o tym, jak niedostatecznie chroniła te dane jedna z największych światowych korporacji, musi spowodować reakcję. Najbardziej oczywistą będzie zastrzeganie kart przez użytkowników Playstation Network – takie postępowanie sugeruje zresztą przedstawiciel jednego z międzynarodowych banków, z którym skontaktował się serwis VG24/7. Zdecydowanie zarekomendował on klientom sieci PSN natychmiastowe wymienienie kart kredytowych, aby zmienić ich daty ważności i kody CCV. Doradził również ciągłe monitorowanie transakcji na koncie nawet po podjęciu tych kroków. Mamy w tej sprawie bardzo dużo telefonów. Wygląda na to, że to bardzo poważne naruszenie bezpieczeństwa – stwierdził, potwierdzając również, że pracownicy banku w odpowiedzi na liczne pytania klientów zmuszeni zostali do szukania informacji na temat tych wydarzeń w Internecie.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟