Do drugiego zajścia doszło kilkanaście miesięcy później. Mężczyzna ponownie zaatakował dziewczynkę, ale tym razem efekt całego zdarzenia był zupełnie inny. Dziesięciolatka przytomnie sięgnęła po swoją przenośną konsolę DSi, wyposażoną w aparaty fotograficzne i zdołała zrobić zdjęcie, które później posłużyło jako dowód w procesie sądowym.
Mężczyzna na rozprawie ponownie zaświadczał o swojej niewinności, ale tym razem zdjęcie zrobione aparatem w konsoli do gier przekonało sąd o zaistniałym zdarzeniu. Odważne zachowanie dziewczynki przyczyniło się do skazania Johna Fishera na trzy i pół roku więzienia, który ostatecznie przyznał się do dwóch napaści w styczniu 2010 r. i w listopadzie 2011 r. Ponadto mężczyzna ma prawny zakaz zbliżania się do dzieci poniżej szesnastego roku życia przez kolejnych dziesięć lat.