Jak podaje Polygon, Yoshida uspokoił graczy, którzy mimo wszystko są zainteresowani obrazem wychodzącym z ekranu telewizora: Jesteśmy zadowoleni z tego, co udało nam się osiągnąć w kwestii stereoskopowego 3D na PlayStation 3. Jeżeli jesteśmy w stanie to zrobić [na PlayStation 4], to zróbmy to. Jednocześnie podkreślił, że możliwości nowej konsoli są oczywistą zaletą przy generowaniu trójwymiarowego obrazu w nadchodzących grach. Więcej tytułów osiągnie poziom 1080p i 60 fps, więc łatwiej i lepiej doświadczymy całości, gdy będziemy to oglądać na telewizorze 3D - twierdził szef Sony World Studios.
Nie wiadomo, jaka część nowych gier na PlayStation 4 będzie dedykowana technologii 3D TV. Chociaż skoro Yoshida zapowiedział, że stereoskopowe 3D nie jest priorytetem dla konsoli, można się spodziewać znikomych przykładów wsparcia dla tego rozwiązania. Pamiętajmy, że Sony nie zamierza się jeszcze skupiać na grach 4K, więc pozostaje pytanie, jaki element będzie priorytetem dla PlayStation 4.
Wspomniany serwis trafnie zauważa, że PlayStation 3 udało się rozpowszechnić format BD (i pokonać HD DVD), przez chwilę flirtowało z 3D TV, na 4K jest jeszcze za wcześnie, więc może główną zaletą PlayStation 4 będą... gry? Te w chmurze Gaikai na pewno.