Koniec mody na granie w 3D 

Shuhei Yoshida, prezes Sony Worldwide Studios, uważa, że granie z obrazem 3D było ważną sprawą kilka lat temu. Nowa konsola japońskiego producenta będzie nadal wspierała technologię stereoskopowego 3D w swoich grach, ale nie ma to być tak istotne, jak na przykład funkcje sieciowe. Konsumenci i producenci przestali się interesować telewizorami 3D na rzecz czegoś innego. Dlaczego mielibyśmy się tym zajmować, skoro inni przestali? - mówił niedawno Yoshida.

Jak podaje Polygon, Yoshida uspokoił graczy, którzy mimo wszystko są zainteresowani obrazem wychodzącym z ekranu telewizora: Jesteśmy zadowoleni z tego, co udało nam się osiągnąć w kwestii stereoskopowego 3D na PlayStation 3. Jeżeli jesteśmy w stanie to zrobić [na PlayStation 4], to zróbmy to. Jednocześnie podkreślił, że możliwości nowej konsoli są oczywistą zaletą przy generowaniu trójwymiarowego obrazu w nadchodzących grach. Więcej tytułów osiągnie poziom 1080p i 60 fps, więc łatwiej i lepiej doświadczymy całości, gdy będziemy to oglądać na telewizorze 3D - twierdził szef Sony World Studios.

Nie wiadomo, jaka część nowych gier na PlayStation 4 będzie dedykowana technologii 3D TV. Chociaż skoro Yoshida zapowiedział, że stereoskopowe 3D nie jest priorytetem dla konsoli, można się spodziewać znikomych przykładów wsparcia dla tego rozwiązania. Pamiętajmy, że Sony nie zamierza się jeszcze skupiać na grach 4K, więc pozostaje pytanie, jaki element będzie priorytetem dla PlayStation 4.

Wspomniany serwis trafnie zauważa, że PlayStation 3 udało się rozpowszechnić format BD (i pokonać HD DVD), przez chwilę flirtowało z 3D TV, na 4K jest jeszcze za wcześnie, więc może główną zaletą PlayStation 4 będą... gry? Te w chmurze Gaikai na pewno.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!