Koniec gier na konsole według twórców Angry Birds

Peter Vesterback, z firmy Rovio zajmującej się tworzeniem gier na przenośne platformy, odpowiedzialnej za niezwykle popularne Angry Birds, stwierdził, że model biznesowy jaki proponują duże konsole chyli się ku upadkowi.

Vesterback skrytykował obecny stan mówiąc, że sytuacja, w której gracze wydają 40 - 50 dolarów (w Polsce zwykle około 200 złotych) na tytuły, które później trudno ulepszać aktualizacjami, jest skazana na porażkę, a podział na 'prawdziwych' graczy konsolowych i 'niedzielnych', jeśli chodzi o urządzenia przenośne jest sztuczny.

Call of Duty: Black OpsVesterback porównał wspomniane dwie grupy do przemysłu filmowego, w którym nie ma gatunku czy też samych produkcji określanych jako 'niedzielne' właśnie, a widzowie mogą angażować się emocjonalnie w każdy rodzaj filmu. Podobnie sytuacja wygląda z grami i wiele osób może być równie zaangażowane w Angry Birds, co w produkcje na Xboksa 360 czy Playstation 3.

Jednocześnie Vesterbeck, który odpowiedzialny jest za strategię rozwoju w Rovio, powiedział, że rynek gier na urządzenia przenośne ma przed sobą jasną przyszłość, choć nie ma jeszcze jednego konceptu, który idealnie nadawałby się do wprowadzenia jako model biznesowy w tym sektorze rynku. Samo Rovio, mimo niezaprzeczalnego sukcesu, wciąż w tej kwestii eksperymentuje.

Chociaż oczywiście trudno nie zauważyć, że sukces gier na urządzenia mobilne jest w ostatnich latach spory, to trudno wyobrazić sobie, by tytuły z dużych konsol (mimo cen, na które wszyscy narzekają) miały wymierać. Świadczy o tym nie tylko masa tegorocznych premier, ale chociażby niesamowity sukces wydawniczy ostatniej części serii Call of Duty - Black Ops.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ