Same wpływy z reklam i mikrotransakcji po raz pierwszy w historii zmniejszyły się - dokładnie o 4% - o tyle samo, o ile spadła ilość aktywnych użytkowników w grach firmy. Gorzej jednak prezentuje się zysk netto, który w porównaniu z rokiem wcześniej okazał się mniejszy aż o 95% - spadek z 27,2 do 1,3 miliona dolarów.
Czyżby gry tego typu nam się już przejadły? A może po prostu Zynga szykuje jakieś nowości i stąd taki nagły wzrost wydatków? Wygląda jednak na to, że firma nie musi jeszcze martwić się za bardzo, bowiem w ostatnim kwartale, tym zakończonym 30 czerwca, wpływy znów zaczęły wzrastać i zwiększyły się o 15% w porównaniu do okresu trzech miesięcy wcześniej.
W maju dowiedzieliśmy się ze aż 8 spośród 25 najpopularniejszych gier na Facebooku pochodzi właśnie od Zyngi.