Nie kryjąc się ze swoimi "dokonaniami", osoby odpowiedzialne za włamania na serwery dość szybko pochwaliły się na Twitterze, że w wyniku ich działań padły serwery loginowe obu gier. Ofiarą miał paść także internetowy magazyn Escapist.
Twórcy EVE Online potwierdzili, że ataki miały miejsce, a najwłaściwszą reakcją w takim wypadku okazało się zamknięcie serwerów i dokładne przeanalizowanie zniszczeń jakich dokonali hakerzy.
"Możemy także potwierdzić, że w związku z tym incydentem żadne dane dotyczące użytkowników, w tym także te dotyczące kart kredytowych, nie zostały ujawnione", uspokajał użytkowników Jón Hörðdal z CCP.
W przypadku Minecrafta na razie nie mamy żadnych informacji a propos zniszczeń jakich potencjalnie dokonać mogły włamania na serwery gry.
Hakerzy z grupy LulzSec przekonują również, że obecne ataki są tylko namiastką tego, do czego są zdolni, a wszystkie dotychczasowe problemy zostały wywołane głównie w celu pokazania swojej siły.