Jest to funkcja dość przydatna, biorąc pod uwagę, że seria Dead Space często próbuje wystraszyć gracza. Weźmy pewną hipotetyczną sytuację, kiedy siedzicie sami przed telewizorem (lub w ostateczności monitorem) pewnej ciemnej, cichej nocy. Akurat zza rogu wyskakuje jakiś nieprzyjemny wizualnie jegomość, by rzucić się na was w wiadomym celu. Z waszych ust paść wtedy może soczyste przekleństwo i, co niezwykle pomocne, uratować Wam życie. Steve Papoutsis, odpowiedzialny za wydanie Dead Space 3, zdradził, że gra reagować będzie na niektóre komendy głosowe.
Zaprojektowaliśmy kilka komend głosowych, na które reagować będzie gra. Wiele z nich gracz będzie musiał odkryć sam. Istnieją jednak również te, które wynikają ze spontanicznych reakcji odbiorcy na wydarzenia w świecie gry – przekleństwa prowadzić będą do akcji, które z pewnością ucieszą graczy.
Seria Dead Space od początku dążyła do ograniczenia wszelkich komend interfejsu. Wydawanie niektórych z nich za pomocą głosu wydaje się więc logicznym następnym krokiem w tym kierunku.
Weźmy pod uwagę tryb kooperacji, gdzie gracze wymieniać będą mogli sprzęt i amunicję za pomocą kilku słów, a nie dodatkowych kliknięć na padzie. Jest to w gruncie rzeczy bardzo wygodne.
Rzecz jasna gracze, którzy nie posiadają Kinecta wciąż uzyskają dostęp do większości z tych opcji. Jest to jednak interesujące rozwiązanie, które rzeczywiście okazać się może wygodne. Kinect używany jest już do wykrywania brzydkich słów, na przykład w Fifie 13, gdzie karze graczy chociażby za przeklinanie na sędziego, wpływając w ten sposób na jego decyzje. O niegrzecznym zachowaniu i brzydkim języku pisaliśmy już też jakiś czas temu a propos seksizmu i Halo 4. Za przeklinanie wciąż można też uzyskać bana z Xbox Live. Jednak czy brzydkie słowa nie są czasem naturalną reakcją na to, co dzieje się właśnie podczas rozgrywki?
Dead Space 3 ukaże się w Europie 8 lutego 2013 roku.