Nakazał on grupie hackerów, znajdującej się w północnych Chinach, włamywać się na serwery niezwykle popularnych w Korei gier Lineage oraz Dungeon Fighter Online. Ci mieli sprawić, aby złoto w grze zbierane było automatycznie przez boty, bez udziału człowieka.
Pozyskane w ten sposób wirtualne dobra sprzedawane było graczom za prawdziwą gotówkę. Osoby zajmujące się tym procederem miały obowiązek odesłać przynajmniej 500 dolarów miesięcznie do rządu znajdującego się w Pjongjangie, stolicy Korei Północnej. Kim Dzong-il w ciągu dwóch lat zebrał w ten sposób przeszło 6 milionów dolarów.
Hakerzy powiązani są z grupą Office 39, która generuje gotówkę dla koreańskiego reżimu poprzez fałszerstwa, handel narkotykami i nielegalną sprzedaż broni.
Policjanci z Seulu aresztowali czterech Koreńczyków pod zarzutem zorganizowania drużyny 30 młodych ekspertów gier wideo, którzy zajmowali się hackerstwem.
Korea Północna twierdzi, że nie ponosi odpowiedzialności w tej sprawie i oskarża Seul o cały spisek.