Zespół Introversion Software to chociażby: Uplink, Darwinia i Defcon. Świeże, oryginalne pomysły to ich znak rozpoznawczy. A Prison Architect zapowiada się na najbardziej nietypową grę, jaką stworzyli. Jeżeli lubicie podczas grania odkrywać coś zupełnie nowego, to zachęcamy do zmierzenia się z...
Zarządzaniem własnym zakładem karnym o zaostrzonym rygorze.
TRAILER!
Jak podają sami twórcy, gra inspirowana jest tytułami takimi jak Theme Hospital, Dungeon Keeper i Dwarf Fortress. Można się więc spodziewać dużej ilości budowania pomieszczeń, dbania o kiesę i zapewniania wszystkiego co potrzeba swoim podopiecznym. Którzy w tym wypadku będą więźniami. Jeżeli nie zapewnimy im należytych warunków, będą oni wywoływać zamieszki, atakować naszych strażników i generalnie zachowywać się znacznie mniej sympatycznie, niż nawet na mieszkańców więzienia o zaostrzonym rygorze przystało. A nam, jako zarządcom, nie ułatwi to zadania. W najbliższej przyszłości w grze pojawi się również możliwość kopania przez więźniów tuneli w wolnym czasie (na to oczywiście również trzeba będzie uważać), więzienna tematyka tak jak znamy ją z filmów i seriali będzie więc objęta w całym zakresie.
Na Prison Architect warto zwrócić uwagę również za sprawą intrygującego modelu dystrybucji. Jest trochę jak Kickstarter, w tym sensie, że gra jeszcze się nie ukazała, ale zapłacić można już teraz, w zależności od sumy załapując się na rozmaite dodatki. Ale twórcy nie udają, że potrzebują tych pieniędzy na zrealizowanie projektu – wyraźnie podkreślają, że prace nad nim są już dość zaawansowane, a kupienie gry teraz daje po prostu możliwość wzięcia udziału w testach wersji alfa. To z jednej strony okazja do zagrania przed innymi, z drugiej – możliwość zaoferowania twórcom swojej pomocy w jak najlepszym dopracowaniu gry.
Czyli – płacimy od 30 dolarów (to minimalna suma, konieczna do wzięcia udziału w testach wersji alfa) do 1000 i za to możemy pomóc twórcom w poprawianiu błędów. Super interes? Najwyraźniej! Zaledwie w ciągu pierwszych 72 godzin sprzedaży twórcy Prison Architect zarobili ponad 100 tysięcy dolarów.
Można by się zastanawiać, czy prawie 100 złotych za wersję alfa gry niezależnej to nie jest jednak trochę za dużo, ale wygląda na to, że – przynajmniej z czysto rynkowego punktu widzenia – wcale nie. Dobra reklama, renoma twórców, a może autentyczna potrzeba zagrania w coś zupełnie nowego? Trudno powiedzieć. My, chociaż nie do końca popieramy cenę, na pewno będziemy czekać na Prison Architect (ale na pełną wersję!) z zapartym tchem.