Można narzekać, że Daniel Craig to już nie jest to. Że za brutalny, że nie ma fajnych gadżetów, a jego Aston Martin nie potrafi pływać pod wodą. Jednak chyba nikt nie wątpi, że jasnowłosy aktor odświeżył serię filmów o najlepszym agencie Jej Królewskiej Mości. Do niedawna Craig nie miał szczęścia do gier video. Ale już niedługo obok 007: Quantum of Solace pojawi się nowe GoldenEye i zapowiadany właśnie Blood Stone, który ma szansę stać się przebojem.
Activision wyłożyło na stół grube miliony. Po pierwsze i najważniejsze: Blood Stone to zupełnie nowa część przygód Bonda nie oparta na filmie. Z własną piosenką tytułową (już można jej posłuchać – znakomity utwór), fabułą i charakterystycznymi bohaterami, ale przy tym także z udziałem osób od dawna związanych z Bondem. Scenariusz skrobnie Bruce Feirstein odpowiedzialny za trzy pierwsze filmy z Brosnanem. W roli głównej wystąpi oczywiście Daniel Craig, a Judi Dench zagra M. Natomiast soundtrack stworzy kompozytor Richard Jacques zawodowo związany z grami wideo.
Za produkcję odpowiedzialne jest brytyjskie Bizarre Creations. Kto ich nie kojarzy, śpieszę z przypomnieniem. Są to weterani branży, za którymi stoją takie przeboje jak seria Project Gotham Racing, Blur i The Club. Panowie nie ukrywają, że ich celem jest, aby Blood Stone dorównał sukcesem Everything or Nothing, czyli najlepszej, jak do tej pory, gry o agencie 007. Ambitny to plan.
Podobnie jak we wspomnianym hicie Electronic Arts Blood Stone będzie grą z widokiem zza pleców głównego bohatera. Możemy więc spodziewać się dużej różnorodności. Będziemy strzelać, kopać, tłuc, jeździć pojazdami, sterować motorówką i chyba tylko sam James Bond wie co jeszcze. A wszystko utrzymane w brutalnym i realistycznym klimacie kojarzonym z filmami z Craigiem w roli głównej.
Bond nie będzie elegancki, czarujący i stylowy. Przeciwnie. W obdartych dżinsach i rozpiętej, czarnej kurtce będzie bił i to mocno. Przywali pięścią, kopnie w brzuch, rzuci jakimś przedmiotem czy zrani zszywaczem do kartek. Wystarczy, że naciśniemy jeden guzik, a Bond wykona efektowny takedown, nie tylko znienacka wyskakując z cienia, ale także, gdy będzie stał twarzą do przeciwnika. A warto likwidować wrogów w bezpośrednim starciu. Nie dość, że Bond będzie działał w konspiracji, to na dodatek, za każdą egzekucję uzyskamy jeden punkt do tak zwanego Focus Kill, który ma spowalniać czas.
Historia zacznie się od misji polegającej na schwytaniu terrorysty imieniem Greco, zajmującego się rekrutowaniem ludzi do misji samobójczych. Bond wyskoczy z samolotu i lotnią wyląduje na luksusowym jachcie wspomnianego chojraka, gdzieś w pobliżu Aten. Nie uda mu się schwytać terrorysty, choć będzie się bardzo starał, bo na koniec misji z jachtu zostaną drzazgi, a wszyscy przeciwnicy spoczną na dnie zatoki. W trakcie wykonywania tegoż zadania pojawią się nowe istotne wątki, które rzucą nas do Istambułu, Monako i Bangkoku. Ujawnią się zagrożenia związane z bronią biologiczną, zobaczymy drogocenne diamenty, będziemy szukać zaginionego naukowca, no i dołączy do nas piękna kobieta. Niejedyna zresztą w tej grze. Tą chyba najpiękniejszą będzie bogata i rozpieszczona Nicole Hunter, której wyglądu i głosu użyczy brytyjska wokalistka soul i R&B Joss Stone.
Producent zapowiada, że w grze ujrzymy co najmniej sześć etapów pościgowych. Wiadomo, że Bizzare Creations zna się na robieniu wyścigów jak mało która inna firma, dlatego o ten element możemy być spokojni. Auta, wśród których znajdzie się cała gama licencjonowanych (np. Aston Martin DB9 i Koenigsegg CCX), będą zachowywać się realistycznie, a ich karoserie mają lśnić tak pięknie jak fury w ostatniej części PGR.
Wyznam szczerze, że jestem niezwykle zaciekawiony Blood Stone i mam nadzieję, że gra nie zawiedzie. Niecierpliwi mogą obejrzeć w sieci spory fragment gameplayu oraz usłyszeć wspomniany wcześniej utwór początkowy pt. „I’ll Take It All”.