Kawata przyznał, że główna (numerowana) seria Resident Evil będzie nadal podążać w kierunku, jaki Capcom obrało wraz z wydaniem czwartej części. Dlaczego? Takie działanie jest zdecydowanie bardziej opłacalne niż wydawanie staroszkolnych survival horrorów, nawiązujących do korzeni cyklu. Liczba odbiorców nowych Residentów jest nieporównywalnie większa.
new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/e/4/9/e490bfe56dc8553d49c6c53e952f0944/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Resident_Evil_6_Official_Trailer_US_SaveYouTube_com_.mov', }); Resident Evil 6 - pierwszy zwiastun. Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod W wywiadzie producent gry na Nintendo 3DS kilkukrotnie przywoływał tytuł Call of Duty, po części jako przykład wzorcowej gry dla rynku amerykańskiego. Czy tego chcemy, czy nie, numerowane odsłony Resident Evil celują w głównej mierze właśnie w ten region. Z drugiej strony Kawata dodaje: Nie mogę wypowiadać się za Resident Evil 6, ale myślę, że ta gra nie musi całkowicie podążać w kierunku Call of Duty. To nie musi być strzelanka z ciągłym parciem naprzód. Oby, panie Kawata, oby.
Przykład Revelations na 3DS pokazuje, że Resident Evil w starym stylu nie jest na całkowicie straconej pozycji. Masachika Kawata daje nam nadzieję i tego typu produkcje będą nadal powstawać - obok głównego cyklu z numerkami w tytule. Tymczasem czekamy na to, co pokaże Resident Evil 6. Premiera 20 listopada.