"Z punktu widzenia przedsiębiorczości wielokrotnie stawialiśmy nasza firmę na ostrzu noża. Za Neverwinter Nights zapłaciliśmy sami i gdyby nie odniosła ona sukcesu, to zostalibyśmy na lodzie, czego w zasadzie byliśmy blisko".
Od czasu założenia firmy do momentu, w którym stała się ona jednym z liderów rynku jeśli chodzi o gry RPG obaj szefowie wielokrotnie musieli stawiać na szali przyszłość swojej firmy, aby w perspektywie móc się rozwijać. Taką też radę ma Zeschuk dla wszystkich chcących iść podobną drogą.
"Bądźcie przedsiębiorczy. Tak wyglądała nasza historia. Sami założyliśmy firmę i doprowadziliśmy do sukcesu. Cały czas szukamy możliwości rozwoju".
Pana Zeschuka warto słuchać (choć Ameryki nie odkrył), bo gry ze stajni BioWare utrzymują się w światowej czołówce, a zeszłoroczna druga część Mass Effect przez wiele osób uważana jest za najlepszą grę 2010 roku. Z niecierpliwością czekamy też na Dragon Age 2.