Jak twórcy używają nowego Kinecta

Hej! Pamiętacie Kinecta? Urządzenie, którego wcale nie podłączaliście tak często pod Xboksa 360, a które musi być połączone cały czas do Xboksa One? Microsoft podzielił się kilkoma informacjami na temat tego, jak jego nowa wersja używana jest przez twórców gier na Xboksa One.

Nick Burton z Rare Ltd. twierdzi, iż urządzenie dołączane do Xboksa One ma moc równą dziesięciu starym Kinectom razem wziętym.

Jest w stanie rozpoznać odcisk palca z odległości trzech metrów, było to nie do pomyślenia w ostatniej generacji. Jest w stanie wykryć również więcej osób [przypominam, że stary Kinect mógł śledzić ruchy maksymalnie dwóch osób – przyp. IES] i to na bliższe odległości.

Burton pracuje w tej chwili nad Kinect Sports Rivals. Gra opierać się ma na wykorzystaniu ogromnego potencjału nowego Kinecta do rozpoznawania naszych ruchów – np. drobne przesunięcie dłoni podczas wspinaczki naskalnej rzeczywiście widoczne ma być na ekranie. Co jednak dużo ciekawsze, jeśli idzie o ten tytuł, to fakt, że nie będzie on używał wirtualnych awatarów, które pamiętać możemy z Xboksa 360. Skanować będzie on nasze ciało i w kilka sekund przeniesie naszą dokładną podobiznę do wirtualnego świata.

Kinect rozpoznawać będzie również nowych graczy. Załóżmy, że jesteście fanami bijatyk, i lubicie zmieniać konfiguracje pada. Kiedy bawicie się w najlepsze, przychodzi jeszcze jeden przyjaciel, który oczywiście też chce grać. Czy przechodzić będziecie więc musieli każdorazowo przez konfigurowanie ustawień klawiszy? Nie. Kinect rozpozna nowego gracza i dostosuje pada do jego preferencji.

Brzmi to chyba zarówno genialnie (jeśli przypomnicie sobie stare opowiadania i filmy sci-fi, które do swych opowieści używały licznych interfejsów, to wszak do tego dążyły nasze wyobrażenia o przyszłości) jak i przerażająco.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ