A trudno przecież na pierwszy rzut oka nie zgodzić się z istnieniem związku między krwawymi grami a brutalnym zachowaniem. Przypomnijmy sobie chociaż setki nagłaśnianych w mediach historii o morderstwach i bójkach inspirowanych wydarzeniami w wirtualnym świecie. Także przedstawiciele rządów wielu krajów są raczej za zakazywaniem co bardziej brutalnych produkcji (Niemcy, Indie, USA), a przecież trudno ich posądzać o nieprzemyślane decyzje.
Z drugiej jednak strony mamy ośrodki i naukowców, które stoją po drugiej stronie barykady i starają się udowadniać, że wpływ wydarzeń na ekranie na agresję w życiu codziennym jest często znacząco demonizowany. Według badaczy z Texas A&M International University takie tytuły mogą nawet umacniać w dzieciach poprawne postawy obywatelskie.
Christopher J. Ferguson, pracownik teksańskiego uniwersytetu, przeanalizował zebrany w 2008 roku przez Amandę Lenhart materiał mający na celu pokazanie związku pomiędzy grami, a zachowaniem społecznym dzieci i młodzieży. Lenhart przebadała 1102 młodych ludzi, z czego Ferguson wybrał 873 przypadki, w których badani podawali brutalne gry w swojej ulubionej pierwszej trójce.
Badani podzieleni zostali na podgrupy ze względu na płeć, wiek, a także zaangażowanie (lub jego brak) rodziców w rozrywkę swoich pociech. Wynikiem badania było stwierdzenie, że dziewczynki, starsza młodzież, a także dzieci, którym rodzice asystowali w trakcie zabawy z brutalnymi grami, są bardziej skłonni do przyjmowania aktywnej roli w społeczeństwie. Oczywiście nie jest to zaleta brutalnych gier samych w sobie, a raczej połączenie ich wpływu z nadzorem rodzicielskim.
Dzieci i młodzież, które strzelały/zabijały w grach sieciowych, a nie były kontrolowane przez rodziców, wykazywały większe zdolności do poprawnego zachowania w relacjach online z innymi użytkownikami. Jest to prawdopodobnie wynikiem konieczności współdziałania w ramach określonych gier.
Badanie Fergusona na pewno nie czyni z brutalnych gier narzędzia do wychowywania dzieci, ale pokazuje, że także i w tym segmencie wirtualnej rozrywki można odnaleźć wiele pozytywnych aspektów. Nacisk jaki położony został w badaniu na przyjrzenie się temu czy rodzice interesują się tym, w co grają ich dzieci pokazuje jak ważny jest aspekt nadzoru rodzicielskiego. A pierwszym krokiem do tego może być przyjrzenie się oznaczeniu PEGI na pudełkach z grami swoich dzieci. Gry oznaczone jako "powyżej 18" nadają się właśnie dla ludzi powyżej 18 roku życia.