Jak oni destylują? – omówienie karcianki Jakub Wędrowycz

Jak oni destylują? – omówienie karcianki Jakub Wędrowycz

Osobiście cenię Andrzeja Pilipiuka tak za niezwykłą płodność twórczą, jak i otwartość wobec fanów. Sam pisarz nie ma jednak kontroli nad wszystkimi powstającymi na bazie jego dzieł tworami, dlatego też – jak można wyczytać na forach – nie pracował bezpośrednio nad karcianką z jego chyba najsłynniejszym bohaterem (obok doktora Pawła Skórzewskiego, oczywiście). Pozycja Jakub Wędrowycz – Fabularyzowana Kolekcjonerska Gra Karciana dostępna jest od pewnego czasu na rynku. Jednocześnie jest to jedna z pierwszych propozycji wydawanych przez CD Projekt w ramach „Gier bez prądu”.

Prąd w tej grze jest – nawiązuję tu oczywiście do obecnych w niej odniesień do alkoholu. Świat Jakuba Wędrowycza to bardzo egzotyczne miejsce, gdzie produkcja bimbru miesza się z egipskimi klątwami i polowaniem na wrogów za pomocą linki hamulcowej. Pierwsze zdziwienie w zetknięciu z Jakubem Wędrowyczem – Fabularyzowaną Kolekcjonerską Grą Karcianą następuje w momencie, gdy zdajemy sobie sprawę, że w grę tę da się bawić całkowicie samodzielnie. O dziwo, raz na jakiś czas może być to dobry sposób na oderwanie się od obowiązków i wybranie do miejsca, gdzie wolno sabotować wroga „mętwiakiem”, osłabiając moc jego alkoholu.

Kupując specjalny starter, otrzymujemy sześćdziesiąt kart, wśród których znajdziemy jedną poświęconą herosowi (sam naczelny bimbrownik i egzorcysta wcale-nie-amator w jednym!). Do tego dwanaście kart wrogów i miejsc (po sześć) oraz aż czterdzieści siedem innych. Jednocześnie każdy zestaw początkowy ma losowy skład, dzięki czemu trudno trafić na dwa identyczne. W sprzedaży dostępne są także boostery, zawierające dodatkowe karty (dziewięć lub dwadzieścia). Odpowiedzialny za grę Artur „ARTUT” Machlowski, znany dobrze miłośnikom karcianek, zdecydował, że cykl jej życia pozbawiony będzie sezonowości. W rezultacie wykluczona została konieczność częstego modyfikowania talii, tak by pozostała ona przy życiu.

A właśnie: owa żywotność objawia się tu na dwa sposoby. Po pierwsze karty są tak przygotowane, by spokojnie dało się nimi zagrać w pokera czy standardową wojnę. Sprytnie połączono to z wartościami poszczególnych z nich – im wyższa, tym bardziej unikatowa, ale i istotniejsza w grze jest dana postać, miejsce, czynność czy rzecz. Drugi aspekt to jakość ich wykonania: po kilkunastu rozegranych partiach wydaje się, że całkiem należycie znoszą trudy związane z zabawą. Są dość cienkie, a jednocześnie giętkie i lakierowane, przez co wydają się odporne na częste przetasowania czy nawet... zalanie.

Poza głównym bohaterem oraz wrogami i miejscami (ich liczba wpływa na długość rozgrywki) istnieją trzy główne typy kart. Wędrowycz ma do swojej dyspozycji Graty, w skład których wchodzi chociażby różnego typu broń oraz alkohole, zmieniające jego statystyki. Skutki naszych działań przeciwko wrogom można też poprawić za pomocą Efektów – albo ułatwiających nam atak, albo redukujących siłę oponenta. Są wreszcie Fuchy, jak „Mocny kosiarz”, pozwalające np. zwiększyć decydujące o wygranej punkty sławy. „Ukatrup Wroga przy pomocy Kosy” mówi chyba wszystko.

Do rozgrywki potrzebujemy ponadto zwykłej kości sześciennej, odpowiadającej za losowe bonusy. Są one sumowane z końcowym wynikiem związanym z siłą, mocą, ochroną i sławą bohatera. Przekłada się to ciekawie na zabawę z innymi graczami, którzy zależnie od kaprysu mogą nam pomagać albo po prostu podburzać wrogów, wyposażając ich w nowy sprzęt, zapas alkoholu czy też dodatkowe Fuchy. Wtedy bardzo rozsądne jest dozbrojenie się.

Dużym, ale w zasadzie chyba jedynym zasadniczym, minusem starterów jest dość mocno skondensowana instrukcja. Odnoszę wrażenie, że w imię poręczności i chęci zawarcia wszystkich niezbędnych informacji na dwóch stronach gdzieś w niebyt poszła szczegółowość i czytelność. Tekstu jest dużo, napisany został małą czcionką. Choć raczej zrozumiały, czytanie o „świeżych kupkach”, „baniach” czy „zwadach” bywa mało praktyczne, gdy jeszcze uczymy się rozgrywki, a jednocześnie próbujemy prowadzić ją w miarę płynnie. Szkoda, że nie pomyślano o opcjonalnym dokupieniu rozbudowanej książeczki. Jakkolwiek śmiesznie to nie brzmi, szkoda męczyć oczy, gdy chce się obniżyć morale wrogów trzynastą pensją i urządzić krwawą jatkę.

Masę niesamowitej roboty wykonał tu Andrzej Łaski. Jego ilustracje nie tylko w karykaturalny sposób pokazują świat walecznego bimbrownika, ale i dobrze oddają ducha książek. Czuć w nich tę polskość, wspomnianą wcześniej „egzotykę” naszego kraju. Udało się uchwycić specyficzny klimat, za co duże brawa! O taką spójność nie jest łatwo.

Choć w Jakubie Wędrowyczu – Fabularyzowanej Kolekcjonerskiej Grze Karcianej mało jest samego Pilipiuka, za to dużo typowego dla niego humoru. Każda gra to w zasadzie krótkie odniesienie do przygód egzorcysty, od bardzo klarownej aluzji do „Czarnej kury” aż po cytaty dotyczące alkoholu poprawiającego zdolność dedukcji. Niestety w dwóch starterach, jakie posiadam, nie trafiły się mocniejsze, bardziej kolekcjonerskie karty. Miło byłoby, gdyby z czasem na turniejach pojawiły się ich specjalne wydania, np. z lepszymi wersjami głównego bohatera.

Ciężko w tej chwili oceniać żywotność tej karcianki czy też jej popularność. Dobrze sprawdza się podczas gry w duecie, gdzie z jednej strony nie musimy sami narzucać sobie poziomu, a z drugiej nie pojawia się chaos, gdy swoje dokłada trzecia czy czwarta osoba. Jak będzie z turniejami na skalę kraju? Zobaczymy. Nie jest to z pewnością rewolucja i system, na który każdy musi się przesiąść. Ale skoro daje się zauważyć niedosyt książek o Wędrowyczu, przynajmniej gra karciana stwarza szansę na małą przygodę. Zwłaszcza gdy znajdziemy kogoś do właściwego jej opowiedzenia w trakcie starcia z konfidentami.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥