„W świecie Shenmue 1 i 2 gra ewoluowała na zewnątrz. Chodzi o to, że w tych tytułach zaledwie 20% dialogów przeprowadzanych było między głównymi bohaterami, a 80% kwestii należało do postaci pobocznych. Shenmue 3 miałoby działać odwrotnie”, mówi Suzuki.
„Jako przykład bogatszych dialogów między najważniejszymi postaciami niech służy taka scenka, gdzie Shenhua i Ryo są w domu i wtedy ten pierwszy zapyta Ryo, czy chce on herbatę, czy kawę. Albo też zada mu kompletnie hipotetyczne pytanie, jak ‘Są cztery zwierzęta. Kot, pies, małpa i ptak. Przekraczasz rzekę, ale musisz zostawić jedno na drugim brzegu. Które to będzie?’”.
„Shenua zadawałby wiele, wiele takich pytań, a odpowiedzi gracza byłyby zapamiętywane i wpływałyby na relacje z innymi postaciami. To jest jak test na osobowość. Na przykład wybranie w poprzednim pytaniu małpy byłoby analogiczne do porzucenia własnej żony”.
Może w końcu teraz po tych wszystkich latach ruszy się coś w kwestii Shenmue III. Trzymamy kciuki.