Prezes Nintendo, Satoru Iwata, mierzyć się musi z coraz większa konkurencją ze strony iPhone’ów, iPadów, czy gier na Facebooku. Słabe wyniki sprzedaży 3DS-a doprowadziły do konieczności obniżenia ceny urządzenia aż o 1/3. Po raz pierwszy w historii producent konsoli decyduje się na taki krok w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od debiutu sprzętu.
Znacznie gorsza, niż zakładano sprzedaż 3DS-a, w połączeniu ze słabnącym zapotrzebowaniem na Wii i DS-a doprowadziły do kwartalnej straty Nintendo wynoszącej - jak ogłoszono w lipcu - 328 milionów dolarów.
6 lipca wartość akcji Nintendo wzrosła do niespotykanego od 4 miesięcy poziomu, po tym jak stowarzyszona z nimi spółka – Pokemon Company – ogłosiła chęć wypuszczenia gry z Pokemonami na iPhone’a i telefony z Androidem. Nintendo po paru godzinach zaprzeczyło temu, że będzie brało udział w takim projekcie, przez co wartość ich akcji natychmiast spadła do poprzedniego poziomu.
Pomimo że gry na telefony komórkowe cieszą się obecnie ogromnym powodzeniem, to Nintendo nie zamierza zmieniać swojej polityki. W odpowiedzi na żądania inwestorów Satoru Iwata stwierdził, że dopóki on będzie prezesem firmy, żadna gra od Nintendo nie trafi na urządzenia innej firmy.