Nie jest dla nikogo niespodzianką, że Sucker Punch pracuje nad inFamousem 2, czyli sequelem jednego z najbardziej rozreklamowanych freeroamingowych exclusive'ów wydanych tylko i wyłącznie na PS3. Chociaż niespodzianki i tak się szykują, na dodatek spore, a ta największa ma dotyczyć samego bohatera. Ma być on bardziej wyrazisty, dorobić się nowego stroju, fryzury, tatuaży na ciele, a nawet głosu, którego użyczy mu inny aktor. Innymi słowy – wszystko wskazuje na to, że Cole MacGrath okaże się bratem Nathana Drake'a.
Nowe miasto – nowe przygody
Teraz już całkiem poważnie – ci, którzy grali w inFamousa doskonale pamiętają, że historia nie potoczyła się po myśli graczy: Empire City zostało splądrowane przez Bestię, a Cole musiał salwować się ucieczką. Nie była to jednak ucieczka paniczna – bohater postanowił udać się na południe, do innego wielkiego miasta, New Marais, w którym, jak przypuszcza, mieszka doktor wiedzący, jak pokonać Bestię. Metropolia ta będzie całkowicie odmienna od poprzedniej, włączając w to jej mieszkańców. Otóż okaże się, że dzielą się oni na homofobów nienawidzących mutantów, oraz same mutanty – groźne stwory przypominające Necromorphy z Dead Space.
… nowe miejsca na zadymę…
Jednak darujmy sobie na chwilę przeciwników i zajmijmy się New Marais, które ma przypominać Nowy Orlean sprzed około dziesięciu lat. Ujrzymy więc nie tylko wysokie budynki i zatłoczone ulice tak jak w „jedynce”, ale również slumsy, gdzie żyje biedota i gdzie znajdują się cmentarze, tereny podmiejskie, jeziora i przede wszystkim liczne bagna. Gra ma być również dużo bardziej kolorowa i tętniąca życiem niż poprzednio. Przynajmniej do przyjścia Cole'a, bo później miasto zostanie przesłonięte dymem i ogniem oraz zamienione w gruzy. Bohater pomiędzy obiema częściami odkrył bowiem, jak jeszcze bardziej dewastować otoczenie, a w drugiej odsłonie jego nowe możliwości będziemy testować razem z nim. Nie znaczy to oczywiście, że od razu zrujnujemy wszystkie budynki w mieście, ale gros obiektów da się zniszczyć.
… nowe środki transportu…
Dużo przyjemniejsze ma być również podróżowanie, a to między innymi dzięki posiadanym przez Cole'a mocom, które już na starcie pozwolą na napędzanie pociągów (i podróże na dachach) oraz glide'owanie po grubych przewodach elektrycznych. Zresztą te cienkie też będą dobrym środkiem transportu, bo dzięki kablom łatwo zejdziemy z dachu dowolnego budynku na ziemię, zaś słupy telegraficzne umożliwią, niczym podczas surfingu, pływanie na elektrycznych falach. Być może nie są to jakieś wielkie zmiany, ale z pewnością przyspieszą i ułatwią zwiedzanie miasta.
i nowe gęby do obicia
Walka również ma być ułatwiona, dzięki naładowanemu elektrycznością prętowi (prezentowi od Zeke), służącemu w starciu jako druga broń. Dzięki niemu będziemy mogli ćwiczyć na wrogach nowe, całkowicie świeże combosy. Finishery mają być także nowiutkie, serwując piękne animacje łamania kości wrogom. Co poza tym? Również nowe, zabójcze umiejętności, wśród których ta największa: wielkie elektryczne tornado niszczące wszystko wokół, od budynków przez żywych przeciwników na mutantach kończąc, i wyrzucające z siebie błyskawice ma być najbardziej skuteczną, a zarazem najbardziej efektowną, zabawką.
Zmienione i ulepszone zostaną również mniejsze, lecz równie ważne elementy, takie jak praca kamery, ułatwiająca kontrolę podczas pojedynków z bliska, czy też zasięg wzroku bohatera bądź jakość tekstur na ekranie. A co pozostanie niezmienione w grze? System moralności, tego możemy być pewni, tak samo jak umiejętności, których Cole MacGrath nauczył się w pierwszej części gry. Być może dojdzie do nich sterowanie jeszcze innym żywiołem, jednak i bez tego inFamous 2 zapowiada się co najmniej wyśmienicie. Na tyle, by odliczać kolejne miesiące do dalekiej jeszcze premiery gry.