Impreza z tworzeniem gier z biustem w centrum

Odpowiadając na pytanie, postawione pod newsem – nie. Nie ma w biuście nic seksistowskiego i być w nim nic seksistowskiego nie musi. Bo jeśli jego obrazowanie stanowi problem dla wielu krytyków, to może najmądrzejszym pomysłem będzie zorganizowanie dookoła tego tematu imprezy z tworzeniem gier? Tak właśnie pomyślała Jenn Frank, błyskotliwa krytyczka gier i kultury popularnej.

Boobjam, jak nazywa się impreza, skupiać się ma nad tym, jak podchodzimy do tematu piersi. Bo, słowami samej Frank, co by się stało, gdybyśmy obserwować mogli, jak seksowna bohaterka gry kupować musi stanik i znaleźć dokładnie taki, który jej pasuje i w którym jest jej wygodnie? Albo podążać krok w krok za nią, kiedy przychodzi czas na jej badania mammograficzne? Jak często, jako społeczeństwo zachodnie, zastanawiamy się nad tym, że biust, jako część ciała przysparzać może wielu problemów? Wszak duże piersi przyczynić się mogą do problemów z kręgosłupem, kobieta może zostać zmuszona do ich usunięcia przez nowotwór, lub ugryziona tam przez komara. To wciąż przede wszystkim gruczoł mlekowy złożony z tkanki gruczołowej i tłuszczowej – dopiero potem obiekt pojmowany erotycznie.

Co gdyby gra promowała zdrowie biustu, opowiadała o przerażeniu jego chorobą, opowiadała o tym, jak się formuje, przede wszystkim z perspektywy osoby transgenderowej? Co gdyby gra opisywała po prostu zakup stanika? (Jest to zajęcie trudne i drogie!) - jak piszę Frank na oficjalnej stronie wydarzenia. Właśnie – co gdyby?

Tego dowiemy się po zakończeniu wydarzenia, gdzieś pod koniec września. Tym czasem możecie kliknąć tutaj, by zapoznać się ze wszystkimi informacjami na temat imprezy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY