Hity w przeglądarce przerywane reklamami

Phil Rogers, szef europejskiego oddziału Square Enix, w wywiadzie dla Games Industry przyznaje, że usługa Core Online to nic innego jak chęć dotarcia do większej liczby graczy za pomocą nowych narzędzi. Czy granie w chmurze i rozgrywka przerywana reklamami ma przyszłość?

Core Online to nowa inicjatywa Square Enix, która od niedawna demonstruje swoje możliwości w wersji beta. Jak na razie można za jej pomocą odpalić Hitman: Blood Money i Mini Ninjas w oknie przeglądarki i cieszyć się z pełnych wersji gier bez ponoszenia kosztów finansowych. Jest jedno ale - czas gry "kupujemy" oglądając wyświetlane reklamy.

W Tomb Raider: Underworld również zagramy w przeglądarceRogers zapytany o genezę całego projektu przywołuje przykład Mini Ninjas, które zdaniem wydawcy "powinno dotrzeć do milionów odbiorców". Niestety multiplatformowy (PS3, X360, PC, Wii, DS) tytuł od 2009 r. rozszedł się w nieco ponad milionie egzemplarzy (najwięcej - 330 tysięcy sztuk - na Wii, najmniej - niecałe 10 tysięcy - na PC). Dzięki Core Online tego typu niedocenione przez rynek produkcje mają szansę na dotarcie do większej liczby osób. Rogers określa całą strategię jako "samolubną" (w końcu usługa ma się skupiać na grach Square Enix), ale oczywistą ze względu na chęć pozyskania nowych klientów.

W tym momencie powstaje pytanie, czy model finansowy przyjęty przez Square Enix w Core Online ma szansę powodzenia? Sama idea grania w chmurze staje się coraz bardziej popularna i na scenie pojawiają się kolejni dystrybutorzy, jednak siłą napędową w przypadku usługi japońskiego wydawcy ma być model darmowego grania w zamian za oglądanie reklam. Rogers przyznaje, że reakcje odbiorców są zróżnicowane, ale spodziewał się takiej polaryzacji poglądów. W końcu nie każdemu musi odpowiadać przerywanie rozgrywki co kilkanaście/kilkadziesiąt minut (w zależności od długości obejrzanych wcześniej reklam). Na szczęście dla takich osób przygotowano tradycyjną opcję kupowania dostępu do gry (częściowego, na przykład wybrany etap lub całości).

Core Online to na razie ciekawostka, która jak najbardziej ma szansę powodzenia. Wszystko zależy od oferty w tej usłudze (najbliższe plany dotyczą trzech kolejnych gier) i stabilności całego systemu. Bo, chyba sami przyznacie, możliwość darmowego pogrania w oknie przeglądarki w hitowe tytuły z nastawieniem na kilkuminutowe wyrzeczenie (oglądanie reklam) to ciekawa alternatywa dla tradycyjnego obciążania naszych portfeli i kart kredytowych?

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇