Heavenly Sword - recenzja
Emancypacja kobiet w grach video rozpoczęła się wraz z momentem, w którym pani archeolog, Lara Croft, postawiła swój pierwszy krok w peruwiańskim grobowcu. Od tego czasu branża łakomie zaczęła sięgać po postacie heroin. Ich zadaniem wcale nie było zachęcenie do nowej formy rozrywki płci pięknej, mogącej od tej pory lepiej utożsamiać się z oglądaną na ekranie telewizora postacią. Zabieg ten miał przykuć uwagę przede wszystkim męskiej części graczy, wszak sterowanie bohaterką o ponętnych kształtach jest z naszego punktu widzenia daleko bardziej interesujące niż oglądanie umięśnionego cielska hormonalnego troglodyty.