Hearthstone na tablecie jest dobry, piekielnie dobry

Hearthstone na tablecie jest dobry, piekielnie dobry

Dominik Gąska

Podczas premiery Diablo 3: Reaper of Souls, która odbyła się w warszawskich Złotych Tarasach miałem również okazję zagrać w wersję rewelacyjnej karcianki Blizzarda, przeznaczoną na iPada. Jej pierwsza publiczna prezentacja zaplanowana jest na kwietniowe targi PAX East, ale najwyraźniej Blizzard jest na tyle pewny swojej produkcji, że nie ma problemu z pokazywaniem jej dziennikarzom wcześniej. W ogóle to nie dziwi.

Bo Hearthstone na tablecie zachwyca. Niby nie robi nic nowego, niby to sama gra, ale obsługiwana w ten sposób nabiera nowych kolorów. To chyba pierwszy znany mi przypadek, w którym przeniesienie sterowania na interfejs dotykowy nie tylko nie wpływa negatywnie na odbiór gry, ale wręcz zwiększa satysfakcję z zabawy. Bo ma głęboki sens. Przesuwanie wirtualnych kart na wirtualnym stole swoim własnym, całkowicie niewirtualnym palcem dodaje tej abstrakcyjnej zabawie odrobinę realności i bezpośredniości. Różnica jest trochę taka, jak między graniem w Diablo 3 na konsoli a na pececie. W mobilnym Hearthstone nie wybieramy kart, które mają być położone na stół, tylko sami kładziemy je na stół. Niby drobnostka, ale o zaskakująco dużym znaczeniu.

fot. P. KamińskiZachwycanie się tym detalem ułatwia cała reszta. Bo poza sterowaniem Hearthstone na tablecie nie różnie się niczym od wersji na PC. Wygląda identycznie, działa zadziwiająco płynnie (na pokazie był uruchomiony na iPadzie najnowszej generacji, ciekawe, jak będzie to wyglądało na starszych urządzeniach). Łączy się z tymi samymi serwerami co wersja pecetowa, można więc spokojnie grać ze znajomymi niezależnie od tego, z jakiej platformy korzystają.

Przez to wszystko aż nazbyt oczywiste staje się, że Hearthstone od samego początku był projektowany również z myślą o tabletach. Zbyt dobrze to wszystko działa, by był to przypadek. Nieoczekiwanie może stać się również realnym powodem do kupienia takiego urządzenia. Brzmi to niedorzecznie, ale tak, jest aż tak dobrze. Wizja przenośnego grania w świetną, pełnoprawną grę, która w wersji mobilnej jest nawet lepsza niż na pececie? Piękna.

Pozostaje tylko nadzieja, że gra równie dobrze działać będzie na starszych wersjach iPada, i że – zgodnie z obietnicami Blizzarda – trafi również na urządzenia z Androidem. Ich producenci powinni się teraz o to zabijać.Na Ryby - sprawdź, czy da zrobić się dobrą grę o wędkowaniu

Źródło artykułu:

Wybrane dla Ciebie

Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne