Wpierw hurtowo pojawiały się więc myszy do wszelkiej maści shooterów, później, wraz ze sporą popularnością MMO twórcy szukali tutaj rynku zbytu. Teraz, wychodząc naprzeciw potrzebom graczy MOBA (Multiplayer Online Battle Arena, czyli w największym skrócie multiplayerowe strategie czasu rzeczywistego), firma Razer postanowiła wydać specjalny rodzaj gryzonia przeznaczony przede wszystkim dla nich. Ów twór nazywa się Razer Naga Hex (Expert MOBA/action-RPG) i jest wariacją na temat Nagi MMO mającą doskonale sprawdzać się w action RTS'ach, ale również zachęcającą miłośników hack'n'slashy do jej kupna.
Wygląd
Razer przyzwyczaił nas do tego, że ich niektóre myszki wyglądają kosmicznie powalająco. Ta nie jest wyjątkiem, choć posiadacze Nagi MMO znajdą w niej wiele podobieństw do swojej starszej siostrzyczki. Kształtem przypomina połączenie ślimaka z Batmobile'm, na który składa się duży zadek z musowo wygrawerowanym i podświetlanym znaczkiem Nagi oraz opływowe przejście do przedniej części myszki, w której oprócz „ogonka” (kabla, znaczy się) i dwóch wyprofilowanych podstawowych przycisków myszki znalazło się miejsce na rozdzielające je „kółeczko” oraz zamieszczone nad nim dwa kolejne przyciski. Prawa strona gryzonia pokryta jest lekko chropowatym plastikiem (o nim później), zaś z lewej strony znajduje się największa nowość Nagi - sześć przycisków funkcyjnych rozmieszczonych w kształcie sześciokąta odpowiadających kolejno cyfrom od 1 do 6. Owe przyciski, podobnie zresztą jak kółeczko myszki i znaczek Razera są podświetlone na zielono, co przy czarnej obudowie mychatej nadaje jej bajerancki wygląd. Pomiędzy sześcioma bocznymi przyciskami umieszczono wygodną gumeczkę pozwalającą odpocząć kciukowi po szybkiej batalii. Oprócz tego w zestawie znalazły się dwie zapasowe gumeczki o różnych wielkościach oraz kilka materiałów reklamowych, naklejki i dwie instrukcje obsługi. To, czego jak zwykle zabrakło to sterowników serwowanych na dowolnym nośniku.
Pod spodem myszatej czeka nas kolejna niespodzianka - podobnie jak przy Nadze MMO twórcy zdecydowali się zaimplementować pięć ślizgaczy, co ma zapewnić jeszcze większą dokładność gryzoniowi, szczególnie po podniesieniu go i ponownie położeniu na podkładce. Oprócz tego mamy też przycisk zmieniający podstawowe przypisanie bocznych klawiszy na cyfry z klawiatury numerycznej. Ponadto na spodniej części wydrukowano kilka informacji o samym produkcie oraz na wszelki wypadek przypomniano, że jest to model laserowy, więc nie powinniśmy zbyt dokładnie i długo oglądać sensor.
Użytkowanie
Naga Hex sprawia wrażenie filigranowej i taką też jest w rzeczywistości. Już przy pierwszym kontakcie nie stwarza nam oporu (jest po prostu lekka) a kładąc na niej dłoń przykrywamy ją praktycznie w całości. Wynika to z podstaw prowadzenia walk w MOBA, gdzie mychate często są podnoszone i przenoszone, przez co odpowiednim chwytem dla nich jest ten szponiasty. W tym chwycie boczne, lekko chropowate plastiki pozwalają ją z łatwością przenosić, nie ryzykując upadku, a kciuk może z łatwością operować sześcioma bocznymi przyciskami. Dokładność na poziomie 5600 DPI oraz opóźnienie o wielkości 1 milisekundy również powinno wystarczyć, by miłośnicy tego typu sportu byli gryzoniem w pełni usatysfakcjonowani. Według zapewnień Razera przyciski myszki pozwalają na 250 kliknięć na minutę i powinny wytrzymać do 10 milionów klików przed ewentualnym ich osłabieniem. Nie jestem specjalistą oraz nie mam tak szybkich palców, by to zweryfikować, więc pozostaje mi wierzyć w zapewnienia twórców oraz obserwować Nagę Hex w rękach profesjonalnych e-sportowców.
Mysz wypada gorzej, jeżeli jesteśmy zwykłymi użytkownikami i potrzebujemy myszki do kilku różnych gier naraz plus zwykłego korzystania przy komputerze. Wtedy to może się okazać, że jest ona zbyt mała, by wygodnie ułożyć na niej rękę. Przy klasycznym ułożeniu dłoni na myszce mamy także luźno położony kciuk na sześciu „cyfrowych” klawiszach, przez co często, całkowitym przypadkiem udaje nam się wciskać dwie pierwsze cyfry. Brak możliwości przesuwu kółeczka w lewo lub w prawo, czyli dołączenia dwóch dodatkowych przycisków, łatwo sobie wytłumaczyć, jednak bezpośrednia niemożność przełączania pomiędzy różnymi ustawieniami DPI może być dla przeciętnego gracza wadą. Jednak, co ciekawe, przy odpowiednim ułożeniu dłoni Naga Hex nie tylko sprawdza się w hack'n'slashach, ale także w shooterach nastawionych na rozgrywkę dla jednego gracza. Umieszczone po boku cyfry używamy by wykorzystać podstawowe zdolności i przedmioty z paska skrótów lub szybciutko zmienić broń podczas pojedynku. I to się sprawdza.
Dodatkowe oprogramowanie
Ukłonem w stronę bardziej wymagających graczy jest również możliwość przeprogramowania wszystkich jedenastu klawiszy. By jednak móc wykonać tę operację, wcześniej jesteśmy zmuszeniu zainstalować Razer Synapse 2.0, specjalny konfigurator sprzętu pochodzący od amerykańskiego producenta. Jako, że instalka nie została dołączona do zestawu, musimy się pofatygować na stronę Razera, ściągnąć oprogramowanie i samodzielnie zainstalować je w systemie. Później dochodzi jeszcze rejestracja (nie możemy zmieniać ustawień własnej myszki bez wcześniejszego stworzenia konta, żenada), ściągnięcie aktualnych sterowników (bo inaczej program nie wykrywa „swojego” gryzonia) i możemy przystąpić do kustomizacji mychy. Synapse, po początkowych problemach z uruchomieniem, okazuje się być udaną aplikacją do zarządzania myszką. Możemy nie tylko przeprogramować klawisze, ale także tworzyć makra w liczbie kilkudziesięciu, zapisując używane klawisze oraz opóźnienia pomiędzy nimi, modyfikować makra, zmieniać czułość oraz akcelerację myszy, oraz - i to najlepsze - linkować profile z danymi tytułami. Dzięki temu nie musimy każdorazowo żonglować profilami, bo przypisane będą zmienianie wraz z uruchomieniem odpowiedniego programu. Dodatkowo cloud storing pozwala nam na przenoszenie swoich profili w najprostszy możliwy sposób - zalogowanie się w Razer Synapse 2.0 na nowym komputerze.
Reasumując mamy do czynienia z myszką dla naprawdę wymagających graczy RTS'owych oraz MOBA, jednak ci zwykli też mogą ją pokochać, jeżeli przede wszystkim korzystają ze szponiastego układu dłoni podczas zabawy. Dla innych myszka może okazać się zbyt lekka i mała a boczne klawisze zbyt łatwo wciskalne.