Hardware - Microsoft Kinect - test sprzętu

Hardware - Microsoft Kinect - test sprzętu

Jednym z pierwszych pytań, jakie cisnęło się na usta już w dniu zapowiedzenia przez Microsoft nowego „kontrolera” do Xboksa 360, było: „Czy to w ogóle będzie działać?”. Technologia, jaką szumnie zapowiadała amerykańska firma, zdawała się o całe lata wyprzedzać wszystko, co istnieje w branży gier wideo. Owszem, podobne, bazujące na kamerze wideo, rozwiązania już się pojawiały – najsłynniejszym z nich był opracowany przez Sony EyeToy – ale stopień zaawansowania i dokładności, jaki obiecywał Kinect (wtedy jeszcze Project Natal), bardziej przypominał filmy science fiction niż istniejące już technologie. Pełny motion capture całego ciała bez skomplikowanego osprzętu i drogiego oprogramowania, dostępny dla każdego w domowym zaciszu i wykorzystywany do sterowania w najnowszych grach? Nic dziwnego, że sceptycyzmu było bardzo dużo. Teraz, kiedy Kinect jest już w sprzedaży, możemy w końcu sprawdzić, ile z tych szumnych zapowiedzi okazało się prawdą.

Dobra wiadomość jest taka, że urządzenie faktycznie działa. Czy tak doskonale, jak zapowiadano – do końca nie wiadomo, bo i początkowa fala gier, przeznaczonych dla Kinecta, zdaje się nie w pełni prezentować możliwości tej technologii, niemniej podstawy na pewno są. Ale są też i złe wieści. Zanim Kinect pozwoli nam na skorzystanie z tego, co oferuje, musimy spełnić jedno podstawowe wymaganie. Wymaganie, z którego nie każdy zdaje sobie sprawę, a i Microsoft w swojej kampanii promocyjnej niespecjalnie przykłada się do zwracania na nie uwagi. Pierwszy szok może więc dla wielu nastąpić dopiero w momencie przyniesienia urządzenia do domu i podłączenia go do konsoli.

Już początkowa kalibracja, uruchamiająca się podczas pierwszego kontaktu z kamerą, rozwiewa jakiekolwiek złudzenia – Kinect naprawdę wymaga dużo przestrzeni. Aby urządzenie działało optymalnie, należy znajdować się w pozycji stojącej, w odległości około dwóch metrów od telewizora, idealnie bez dodatkowych przeszkód na drodze pomiędzy sprzętem a graczem. W najlepszym wypadku właścicieli niedużych mieszkań czeka więc małe (lub większe) przemeblowanie. Tkwi więc w Kinekcie pewna sprzeczność – urządzenie „dla każdego”, mające uprościć korzystanie z konsoli i zachęcić do elektronicznej rozrywki całą rodzinę, na wstępie wymaga dość sporej determinacji. Mamy tu z jednej strony „spróbuj, to łatwiejsze, niż myślisz”, a z drugiej „tylko najpierw przestaw tę sofę pod drugą ścianę”.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟