Oprócz zmian w wyglądzie strony i zostawienia swoich podpisów, odpowiedzialni za włamanie skradli także mnóstwo danych osobowych, w tym 9 000 listów motywacyjnych oraz informacje na temat ponad 80 000 osób zarejestrowanych na stronie.
Kolejną złą informację podał serwis KrebsOnSecurity, który dostał w swoje ręce rzekome logi z rozmów sprawców włamania. Wynika z nich, że zastanawiają się oni czy nie udostępnić "src", który może być zarówno kodem strony, jak i kodem .
Miejmy nadzieję, że ten atak nie będzie zbyt tragiczny w skutkach, bo nie chcielibyśmy znów oglądać pirackiej wersji gry sporo przed premierą, jak to miało miejsce w przypadku . Nie wiadomo, kto był sprawcą włamania na stronę, ale podejrzewa się hackerską grupę Anonymous.
trafi do nas dopiero w sierpniu, ale zapowiada się całkiem nieźle. Zerknijcie do naszego beta testu.