Hack’n’Slash prosto z Wrocławia

Iesabel to gra z gatunku klasycznych hack’n’slashy, nad którą pracuje w tej chwili studio Madman Theory Games. Wydawać je będzie Forever Entertainment z Trójmiasta – gra jest więc produkcją bez wątpienia polską. A wygląda mniej-więcej tak:

Czyli właściwie ślicznie. Iesabel opowiada historię krain dalekiego południa. W świętym mieście Yeroh szerzy się korupcja. Król uległ urokom zagranicznej księżniczki i postradał zmysły. Kiedy za niego wyszła, w jej rękach znalazły się losy państwa. Jej serce jest zimne niczym lód, a jej rządy są surowe. Wraz z nią przybyli również kapłani jej mrocznego władcy – złowrogiego Cod Baala. Ciemność spowiła krainę, a wraz z nią nadeszło zniszczenie i ból. Całe to zniszczenie i żałość dotarło też na północ, do małej wioski Slava, gdzie też rozpoczyna się nasza przygoda.

Iesabel daje nam możliwość wybrania spośród dwóch klas – barbarzyńcy i czarownicy. Jest to dziwne z dwóch powodów. Po pierwsze nie ma postaci pośredniej, do której przyzwyczaiły nas inne gry z tego gatunku. A po drugie na rynku w sekcji poświęconej klasom na oficjalnej stronie gry znajduje się obrazek, na którym widnieją trzy postaci. W każdym razie stanie przed nami ponad 100 rodzajów przeciwników, a twórcy skonstruowali specjalnie dla nas system rzemiosł, który umożliwi nam wytwarzać własne przedmioty. Dość szczerze podchodzą też do trybu wieloosobowego, mówiąc, że nie mają zamiaru obiecywać rzeczy, których nie są w stanie zapewnić. Nie powinniście więc spodziewać się po nim oświecenia czy umiejętności leczenia raka.

Tutaj znajduje się oficjalna strona gry – dla tych, którzy ciekawi są więcej na jej temat informacji. A tutaj jej profil na Steam Greenlight.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE