Guitar Hero 7 - mało pieniędzy i pomysł dobry tylko na papierze

Ostatnia odsłona muzycznej serii od Activision, czyli Guitar Hero: Warriors of Rock, miała swoją premierę w 2010 r. Plastikowe gitary były wówczas dla wielu graczy passé, a twórcom muzycznego (niegdyś) hitu wyraźnie brakowało świeżych pomysłów. Od dna mieli się odbić za sprawą Guitar Hero 7, które nie zostało dokończone. Dlaczego?

Guitar Hero: Warriors of RockKotaku powołując się na anonimowe źródło podaje, że studio Vicarious Visions pracowało nad Guitar Hero 7, którego proces produkcyjny miał trwać przez dwa lata. Najważniejszą nowością było stworzenie sześciostrunowej gitary z dodatkowym przyciskiem na gryfie. Perkusja i mikrofon odeszły w odstawkę, więc twórcy prawdopodobnie zamierzali powrócić do korzeni serii. Nowy kontroler nie przeszedł jednak testów: był zbyt drogi, nie reagował tak, jak należy i ogólnie pomysł świetnie wyglądający na papierze nie był już taki fajny w rzeczywistości.

Vicarious Visions borykało się ponadto z brakiem czasu i odpowiedniego budżetu, co zaowocowało pozyskaniem licencji wyłącznie na drugorzędne hity z lat 90. Twórcy mieli podobno nowy pomysł na prezentowanie klipu do każdej piosenki, ale zabrakło atrakcyjnego materiału muzycznego. Brak odpowiedniej ilości pieniędzy miała być widoczna również w tym, że niektóre utwory na liście Guitar Hero 7 były wcześniej wykorzystywane w dwóch, a nawet w trzech odsłonach serii.

Ostatecznie Guitar Hero 7 zostało skasowane w połowie cyklu produkcyjnego i nic nie wskazuje na to, że gitarowy bohater zawita wkrótce na nasze konsole.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!