Guild Wars 2 – notatki beta-testera, cz. 2 

Guild Wars 2 – notatki beta-testera, cz. 2

We wszystkie trzy kampanie oryginalnego Guild Wars oraz dodatek do nich grałem różnymi postaciami. Gdzieś tam przewinęła się derwiszka radośnie biegająca z kosą. Był zabójca tak wątły, że nawet nie dziwiło mnie, gdy ginął na ulicach Kintaju. W trakcie bety grałem też połączeniem wojownika i mnicha – wtedy wydawało się to genialną kombinacją, choć szybko zostało zweryfikowane przez bardziej doświadczonych graczy.

W sumie jednak zawsze, ale to zawsze, wracałem do jednej postaci – stworzonej na początku elementalistki, nastawionej na magię ognia. Wliczając w to okresy testowe, pierwszemu Guild Wars poświęciłem przeszło tysiąc godzin. Jak zakładam, większość z nich grając właśnie tą uzdolnioną magicznie osobą. Ciężko nazwać to przywiązaniem, ale przyzwyczajenie to dobre słowo. Wygląda na to, że gdy już odkryję właściwą dla siebie kombinację, podobnie zachowam się w przypadku Guild Wars 2. Zwłaszcza że ArenaNet robi wszystko, by jeszcze bardziej spersonalizować naszych bohaterów.

Jak wspominałem w pierwszej części swoich notatek z bety gry, niecałe trzy dni dostępu spożytkowałem głównie na zabawę nornową strażniczką. Wybór ten podyktowany był chęcią sprawdzenia jednej z trzech zupełnie nowych profesji, ale i też goniącym czasem, z braku którego niemożliwe stało się obadanie każdej z nich po trochu, tak by wyrobić sobie jako takie zdanie.

Weekendowe testy pozwoliły jednak nie tylko na kreację nornowych bohaterów, ale i postaci ludzkich oraz reprezentujących Charrów (w pierwszej części określano ich Popielcami). Bardzo żałuję, że deweloperzy uniemożliwili grę Asurami oraz Sylvari, czyli dwiema rasami tak charakterystycznymi dla świata Guild Wars. Poznanie szalenie inteligentnych, ale nieco narcystycznych istot, jak i dopiero co kiełkujących (to zamierzone słowo, ci ostatni wywodzą się bowiem od roślin) stworzeń, byłoby ciekawym doświadczeniem. Ale pewnie właśnie dlatego ArenaNet zostawia to na później.

Z ciekawostek fabularnych: dopiero w czterdzieści lat po wydarzeniach z Eye of the North Charrowie dokonali rewolucji w swoim światopoglądzie – wypędzenie szamanów nie tylko doprowadziło do innego podziału władzy wśród legionów Popielców, ale i po raz pierwszy od dziesięcioleci dało szansę samicom na udział w walkach. Z perspektywy graczy przekłada się to oczywiście na możliwość zagrania kobietami z tej rasy.

Sam kreator postaci jest raczej rozwinięciem idei z pierwszej części serii. Etap modyfikowania wyglądu nie różni się od poprzedniego drastycznie, co więcej, dostępne opcje nie są nawet nazbyt liczne. Cieszą natomiast drobiazgi, jak zabawa kolorem oczu czy modyfikowanie poszczególnych elementów pancerza. Może edytor nie umożliwi wygenerowania sobowtóra Samuela L. Jacksona, ale zapewne wystarczy większości grających w MMO. Tym bardziej że i tak wielce prawdopodobne jest, iż po kilku minutach wsadzimy naszemu alter ego na łeb solidny kawał żelaza lub przynajmniej jakąś maskę.

Nowością natomiast jest zarys biografii naszego bohatera. By go wygenerować, odpowiadamy na serię pytań (bądź też kończymy przygotowane wcześniej zdania). Takich punktów jest w sumie pięć, z czego jeden definiuje osobowość postaci (która potem może wpłynąć na zadania lub dostępne opcje dialogowe), drugi to kwestia estetyczna, związana najczęściej z profesją, a ostatnie trzy to seria wyjaśnień odnośnie przeszłości i jej/jego światopoglądu z perspektywy rasy.

Tworzona przeze mnie strażniczka w pytaniu dotyczącym klasy wybrała hełm, oznaczający poszukiwanie prawdy, a następnie godność określającą osobowość. Jako norn z czterech czczonych zwierząt zdecydowałem się na wilka, natomiast pozostałe odpowiedzi dotyczyły siły jako wyznacznika bohatera i wdania się w bójkę w głównym mieście rasy. Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że autorzy na bazie tych decyzji, a także poszczególnych postępów w zadaniach personalnych tworzą dla nas swoistą spisaną opowieść dostępną na karcie postaci. To pewien typ dziennika, w którym faktycznie widzimy, jak rozwija się nasz heros.

Jednak to nie jedyny ukłon ArenaNet w naszą stronę. Takie wybory niejako wykreują też nasz zakątek w głównym mieście własnej rasy. W przypadku nornów, zwiedzając Hoelbrak, możemy udać się do The Great Lodge, gdzie czeka na nas miejsce Hunter's Hearth. Ze skruchą przyznaję jednak, że dowiedziałem się o tym już nieco po fakcie – tym bardziej jestem ciekaw, jak będzie się to rozwijać po premierze Guild Wars 2.

A skoro skupiam się tym razem na postaciach i wszystkim, co z nimi związane, zaznaczyć muszę, że autorzy uzyskali pewien bardzo (pozytywnie!) zaskakujący efekt. Chodzi o osiągnięcia, których istnienia byłem świadom, natomiast nigdy nie sądziłem, że będą one tak przyjemnie współgrać z resztą rozgrywki. W „dwójce” są one mocnym rozwinięciem idei tytułów, których oryginalne Guild Wars doczekało się dopiero po czasie. Achievementy powiązane są z większością czynności, które wykonujemy podczas zabawy – od walki, przez zbieranie i tworzenie przedmiotów, aż po picie trunków i pozostanie żywym przy jednoczesnym zdobywaniu doświadczenia. Nie musimy nawet śledzić oddzielnego okienka poświęconego osiągnięciom – co rusz specjalne notyfikacje na ich temat pojawiają się w prawym dolnym rogu ekranu, stając się elementem rozwoju postaci. To bardzo nieinwazyjny system, motywujący do większej aktywności. W końcu, czego byśmy nie robili, doświadczenie rośnie.

Beta Guild Wars 2 to także świetny sprawdzian dla poszczególnych rozwiązań technologicznych, od nowej formy walki, przez interfejs, aż po starcia między serwerami. Szerzej o nich przeczytacie jednak w trzeciej części notatek.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇