Z zasady staram się unikać wplatania polityki w swoje teksty, ale tym razem jest to niemożliwe. Omawiana gra została bowiem zaprojektowana pod wpływem wielkiej nagonki na nasze medium, jaka miała miejsce w Stanach Zjednoczonych około 2005 roku, a której przewodził sławny skądinąd były prawnik Jack Thompson. Ów pan głośno i wytrwale sprzeciwia się przemocy w grach, nazywając je symulatorami morderstw. W ramach swojej kampanii przeciwko brutalnym produkcjom napisał list otwarty do projektantów i wydawców, w którym zasugerował, że jeśli ktokolwiek stworzy grę według jego scenariusza, on sam wpłaci 10 tysięcy dolarów dowolnej organizacji charytatywnej wybranej przez ówczesnego szefa Take-Two, Paula Eibelera. Thompson sądził, że studia będą bały się opracować tytuł, w którym zabija się ich pracowników oraz ich rodziny. Nie wiedział podówczas, że w koncepcie brutalnej gry został prześcignięty przez Running With Scissors, autorów Postala 2. Nie przeszkodziło to jednak ludziom z Thompsonsoft w wypuszczeniu satyrycznego dzieła dokładnie według jego scenariusza, a konkretnie platformówki akcji a'la seria Metal Slug, pod tytułem I'm O.K – A Murder Simulator. Treść wspomnianego listu mówi sama za siebie.
„Osaki Kim jest ojcem nastoletniego chłopca pobitego na śmierć kijem bejsbolowym przez czternastoletniego gracza. Morderca obsesyjnie grał w brutalny tytuł, w którym jednym z preferowanych narzędzi zbrodni był kij. We wprowadzeniu do gry morderca zostaje skazany „tylko” na dożywocie po tłumaczeniach ekspertów na temat wpływu na niego brutalnych gier. Osaki Kim, wychodząc z sądu, przysięga zemścić się na przemyśle growym. [...] O.K. łapie samolot z Los Angeles do Nowego Jorku, po czym dociera do domu prezesa firmy Take This, która stworzyła symulator morderstw, na którym ćwiczył zabójca jego syna. Mści się na pani prezydent Pauli Eibel, zabijając ją razem z mężem i dziećmi. Oko za oko – mówi O.K., sikając na otwarte mózgi rodziny Eibelów”...
new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/e/9/7/e9744e3a76eecefb2d234a09143167f3/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/imokgameplay.mov', });Gramy bez komentarza w I'm O.K – A Murder Simulator.Myślę, że to wystarczy. Pan Osaki Kim robi później jeszcze inne brutalne rzeczy. Na początek morduje pracowników firmy prawniczej broniącej przemysłu growego, potem zabija dzieciaki w gralni arcade, wycina w pień obsługę sklepów Best Buy, Circuit City i innych, które sprzedają gry, a na sam koniec pozbawia życia szefów prawie całego przemysłu growego na targach E3. Wszystko to w kolorystycznej oprawie rodem z SNES-a, z dość detaliczną pikselową grafiką.
Sądzę, że ta gra nie wymaga komentarza. Dalsza historia pomysłodawcy po jej premierze jest nie mniej interesująca. Jack Thompson odmówił bowiem wpłacenia pieniędzy, twierdząc, że „tylko żartował”. Śledzący całą akcję autorzy webkomiksu Penny Arcade zrobili to za niego, podpisując czek: „Za Jacka Thompsona, bo Jack Thompson nie chciał”. Jack Thompson zagroził im pozwem, jeśli nie zdejmą tych informacji ze swojej strony. Groził również innym autorom webkomiksów, którzy poparli Penny Arcade, w tym autorowi VGCats.com. Groził wszystkim, którzy opublikowali tę historię, między innymi portalom internetowym o grach (Joystiq, GameSpot) i growej prasie. Wysłał szeryfowi Seattle zawiadomienie o „wymuszeniu pieniężnym” przez wspomnianych powyżej. W e-mailach do zainteresowanych wyzywał autorów Penny Arcade od „moralnych karłów”. Wysłał faks o „wymuszeniu” do Johna McKaya, prokuratora stanu Waszyngton, żeby ściągnąć na całą sprawę uwagę FBI. Potem pogroził jeszcze raz wszystkim powyższym. Aż w końcu, w 2008 roku, za jego nieodpowiednie zachowanie zostało mu odebrane prawo do wykonywania zawodu. Sprawiedliwość nierychliwa, ale dosięgająca kogo trzeba.
I'm O.K – A Murder SimulatorDo ściągnięcia STĄDCena: Za darmo