Wielu badaczy ma niezwykle błędne pojęcie na temat tego, kim jest przeciętny gracz. Uważają, że to zwykle osoba niepełnoletnia, która bojąc się światła słonecznego spędza godziny ubijając mityczne potwory w piwnicy domu swoich rodziców - mówi współautor artykułu, dr Marlies Schijven, przedstawiciel Oddziału Chirurgii z Akademickiego Centrum Medycznego w Amsterdamie. W rzeczywistości natomiast przeciętny gracz ma 37 lat i jest prawie trzy razy więcej grających kobiet niż chłopców w wieku 17 lat lub młodszych.
Jak podkreślił badacz, chociaż używanie gier staje się nowym trendem w edukacji zdrowotnej, badania na temat skuteczności owej formy są znikome w ilości. Z tego powodu zdecydowano się właśnie naukowo przetestować dostępne już na rynku tytuły. Głównym celem badania stało się sprawdzenie, co gry mogą zaoferować adeptom specjalistycznych zawodów. Nacisk położono na młodych chirurgów.
Dr Schijven i dr Maurits Graafland odnaleźli 17 artykułów naukowych, skupiających się na wykorzystaniu gier w edukacji. Wiele z nich opisywało gry, których tematem było radzenie sobie z sytuacjami kryzysowymi, często z wypadkami o dużej liczbie rannych. Inne natomiast skupiały się na bardziej szczegółowych tematach, jak pomostowanie aoralno-wieńcowe, operacje stawu kolanowego i szeroko pojęta opieka nad ofiarami poparzeń. Sześć poprzednich badań pochylało się nad 13 grami dostępnymi na rynku, ulepszającymi koordynację ruchową i umiejętności motoryczne, które to niezbędne są w pracy chirurga.
Autorzy artykułu dokonali w końcu szeregu obserwacji. Po pierwsze, realistycznie napisane gry stanowią nowatorskie podejście do edukacji nowej kadry medycznej i powinno się zawierać je w programach ćwiczeń. Nie będzie to jednak możliwe, jak piszą, jeśli nie zostaną ustalone ogólne standardy sprawdzania jakości owych gier. Co więcej, gry pomogą przyszłym specjalistom pracować na kilku pacjentach symultanicznie oraz, z drugiej strony, wielu specjalistom nad jednym przypadkiem. Pomoże to w efekcie ograniczyć ilość błędów medycznych w sytuacjach stresowych i wymagających pracy w grupie. Gry są również tańszą pomocą naukową niż dużo bardziej kosztowne symulatory sytuacji kryzysowych.
Nasze badanie pokazuje, że dobrze zaprojektowane gry są w stanie w dużej mierze pomóc w edukacji młodych chirurgów. - mówi Dr Schijven. Należy jednak bezwarunkowo sprawdzać jakość produkcji, które mają zostać użyte przy ich szkoleniu.