„Myślę, że tego typu gry znikną już w przeciągu kolejnych trzech lat. Teraz siedzimy sami przed telewizorem i gramy w grę – nazywany to misjami lub kampanią dla jednego gracza. Uważam, że w świecie opanowanym przez Facebooka, taki porządek rzeczy nie utrzyma się zbyt długo”.
„Widzimy już, że taki system zaczyna się rozpadać. Demon's Souls na przykład to gra przeznaczona wyłącznie dla jednego gracza, a i tak mamy w niej duchy innych graczy, którzy wcześniej w tych miejscach zginęli. Można zostawiać sobie nawzajem wiadomości. [UWAGA SPOILER – przyp. red.] W tej grze jest nawet boss, który kontrolowany jest przez innego gracza”.
„Możemy mówić o 5, czy 10 latach, ale ja wierzę, że stanie się to w ciągu trzech lat. Brak multiplayera w jakiejś formie oznacza krytykę w recenzjach za brak innowacji”.
„Gra bez obecności innych graczy, wydana za 3 do 5 lat, wydaje się nie do pomyślenia, zważywszy na to jak duży jest odsetek podłączenia naszych urządzeń do Internetu”, podsumowuje Cerny.
Kolejne przewidywania dotyczące przyszłego kształtu rynku gier wideo znajdziecie w naszej poprzedniej wiadomości.