Gry coraz atrakcyjniejsze dla aktorów

Powoli przyzwyczajmy się do znanych głosów w grach wideo, a znany aktor w obsadzie nie jest już niczym specjalnym. Nie zawsze było to oczywiste, gdyż kiedyś agenci odradzali swoim podopiecznym udział w tego typu przedsięwzięciach jako nie popychających ich kariery do przodu.

Innymi słowy nie było sensu brudzić sobie butów taką "płytką" rozrywką. Bethesda, odpowiedzialna za takie hity jak czy przekonuje nas, że sytuacja zmieniła się o 180 stopni.

"Gry wideo trafiły zagościły już w świadomości większości społeczeństwa. Obecnie modne jest wzięcie udziału w takiej produkcji. Nie chodzi o pieniądze, ale o bycie 'cool'", powiedział Todd Howard, producent w Bethesdzie.

Howard odniósł się do prac na piątą częścią serii , która przyciąga znane Hollywoodzkie nazwiska. Na razie wiemy jedynie, że narratorem został Max von Sydow, którego ostatnio mogliśmy podziwiać w Robin Hoodzie i Wyspie tajemnic).

"On nie jest jedyny. Mamy tyle szczęścia, że nasze gry są tak postrzegane, że aktorzy z chęcią biorą w nich udział", dodał Howard.

Czy zapełnianie obsady gier znanymi nazwiskami jest dobrą droga pozostaje dyskusyjnym. Czy bardziej wiarygodna jest postać, której głosu nie rozpoznajemy, czy też ktoś za kim stoi Samuel L. Jackson (jak w )?

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY