Od lat przejmujemy się (gracze i redakcje), że gry nie są poważnie traktowane jako dziedzina kultury popularnej. Śledzimy pilnie, czy w telewizji zagranicznej i krajowej dziennikarze nie popełniają błędów, kiedy mówią o naszym hobby, a wszelkie wpadki bezlitośnie piętnujemy. Denerwują nas politycy i gwiazdy co jakiś czas krytykujące gry bez jakiejkolwiek znajomości tematu. Nie podoba nam się, gdy gry jako część kultury traktowane są po macoszemu, jak niepoważne zabawki dla dzieci.
Nie mamy się co oszukiwać, część odpowiedzialności za tę sytuację leży po naszej stronie – graczy oraz redaktorów serwisów internetowych i pism. Od lat traktujemy produkcje growe jak samotne żaglowce, które pojawiają się na chwilę w obiektywie, aby po kilku tygodniach zniknąć za horyzontem. Recenzujemy je, katalogujemy, opisujemy, przyznajemy ocenę, kłócimy się o nie. Może raz na jakiś czas pokusimy się o porównanie ze sobą jakiegoś Battlefielda z Modern Warfare, jakiegoś Killzone'a z Halo, ale to wszystko. Tymczasem są dziedziny rozrywki elektronicznej, zarówno tej starszej jak i współczesnej, o których pisze się rzadko, a rozmawia często. Próbowaliśmy zwrócić na nie Waszą uwagę cyklami Retro oraz Gry z podziemia oraz w naszym podcaście "Nieczyste zagrywki", ale nie chcemy się na tym zatrzymać.
Stąd nasz pomysł na miesiące tematyczne.
Pierwszy miesiąc tematyczny, grudzień, jest w Imperium Gier miesiącem końca. Zaczynamy naszą akcję od tekstu Maćka Smolińskiego o przejawach zmęczenia 7. generacji konsol, a więc o końcu cyklu życia sprzętu, który dominował na rynku od lat. Kolejne materiały w jakiś sposób związane z tym hasłem będą ukazywać się regularnie przez cały grudzień.
I nie, styczeń nie będzie miesiącem początków. Jeśli macie jakieś pomysły lub propozycje, nie wahajcie się nas nimi bombardować.