WAŻNE
TERAZ

Już po losowaniu. Polki poznały rywalki na Wimbledonie

Grimind – niezależna gra z dreszczykiem

Grimind to gra, która bardzo przypomina Limbo - jest silnie nastawiona na fizykę świata, utrzymana w konwencji dwuwymiarowej gry platformowej i ma lekki klimat grozy. Od Limbo zdecydowanie różni się jednak oprawą graficzną: występują w niej kolory. Mogłoby się wydawać, że to całkowicie przekreśla skojarzenie z czarno-szaro-białym dziełem Playdead. Ale sami spójrzcie na poniższy film i powiedzcie, czy te dwa tytuły się Wam ze sobą nie kojarzą:

Grimind to twór niezwykle intrygujący i warty uwagi – szczególnie, że pochodzi z naszego własnego podwórka. Nad grą pracuje Paweł Mogiła, student informatyki z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak pisze o sobie na oficjalnej stronie gry, programowanie to jego hobby – szczególnie jeśli idzie o gry elektroniczne.

Trzeba niewątpliwie zwrócić uwagę na innowacyjny system narracji w Grimindzie. W czasie gry bohater mówi do gracza. Informuje go np. że się boi, opowiada co czuje i co myśli na temat sytuacji, w której aktualnie się znajduje. Demo pobrać można stąd, a tu można grę zamówić lub finansowo wesprzeć jej produkcję.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!