Gra pozwala wcielić się w niewidomą dziewczynkę

Grupa znajomych ze szkoły filmowej postanowiła stworzyć wyjątkową grę jako ostatnie zadanie w programie projektowania gier. Ta szkoła to Vancouver Film School, a za projekt odpowiadało siedem osób – Maxwell Hannaman, Richard Harrison, Leanne Roed, Micheal Cooper, Lala Fuchs (którzy zajmowali się projektowaniem warstwy mechaniczno-wizualnej) oraz Alessio Mellina i Jamie Robb (studenci techniki dźwiękowej) – a gra nazywa się Pulse. Każdy z was zobaczyć może jej trailer poniżej.

Te małe śliczniuche stworzonka to Mokos. Jakby ktoś się pytał.

Pulse jest pozycją o tyle wartą uwagi, że opowiada historię niewidomej dziewczyny. Eva straciła wzrok jeszcze jako dziecko. Uniemożliwiło jej to uczestniczenie w obrzędzie przejścia, który w jej plemieniu należy się tylko pierworodnemu dziecku. Zamiast niej wysłany został więc młodszy brat dziewczyny – Tahu. Kiedy nie powrócił z ceremonii, Eva postanowiła wyruszyć samotnie w las w celu znalezienia i uratowania brata.

Gra jest o tyle ciekawa, że jej warstwa wizualna została całkowicie podporządkowana innym zmysłom. Wcielając się w niewidomą Evę gracze oczywiście mają pewne pojęcie na temat obszaru, w którym bohaterka w danym momencie się znajduje. Medium gier elektronicznych nie dysponuje wszak jeszcze odpowiednimi narzędziami, by opierać projekt map i poziomów np. na bodźcach węchowych czy dotykowych. Co natomiast interesujące, elementy otoczenia pojawiać się będą tylko tam, gdzie słyszalny jest w danym momencie jakiś dźwięk (trochę przypomina to jeden z prototypów Amnesii Fortnight, a dokładniej ten, dodany już po ogłoszeniu wyników - Black Lake). Z chwilą, gdy jego fale przestaną odbijać się od ścian, element ten zniknie.

W tym momencie Pulse, chociaż nigdy nie doczekało się wyjścia poza fazę projektową ukazaną w szkole, doczekał się kilku odznaczeń – w tym momencie jest nawet finalistą na Independent Games Festival Awards!

„Jak to” - być może zasmucili się niektórzy z was. „Nie mogę sprawdzić Pulse?” Pewnie, że możecie. „Prototyp” - jak nazywają projekt twórcy – udostępniony został do ściągnięcia dla każdego z pewnej strony, dzięki której twórcy zbierają teraz pieniądze na jego dokończenie.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY