Gra o kosmicznej piłce

Prawda, że piłki są wspaniałe? Są. Pomyślcie tylko, ile rzeczy można z nimi robić – można je kopać, odbijać się na nich (jeśli są oczywiście dostatecznie duże), można nimi rzucać, można je łapać, odbijać je głową, podrzucać, turlać je z górki, kurczę, nawet przytulać. A teraz pomyślcie, jak miło byłoby być piłką. Być podrzucanym, turlać się z górki, leniwie unosić się na wodzie, nie musieć chodzić do pracy, pisać ogromnych prac naukowych, oddawać projektów, zadawać sobie pytań odnośnie własnej egzystencji... dobra, chyba trochę przesadziłam.

To co chciałam powiedzieć to to, że istnieje gra o piłce. Taka, która da się wam w nią wcielić. To trochę Katamari Damacy bez Księcia i Kuzynów. A gra owa nazywa się InFlux i wygląda o tak:

InFlux to gra logiczna, w której jesteśmy sferą (to pusta kulka), która turla się po metalowo-szklanych pomieszczeniach (czy skojarzyły się one komuś z Mirror’s Edge?) i rozwiązuje zagadki. Jak widzicie powyżej, ma śliczną warstwę graficzną i bardzo przyjemną ścieżkę dźwiękową. Wygląda też na niezwykle relaksującą grę – najprawdopodobniej przez elementy środowiska, które przywodzą na myśl rzeczywiste obcowanie z naturą.

Studio Impromptu Games czeka już na wasze głosy na serwisie Steam Greenlight. InFlux zakupić można również tu za prawie 10 dolarów.

Turli, turli, turli, turli...

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!