Gra o bogach, która nie ma nic wspólnego z Molyneux

Wielu z was może się wydawać, że Peter Molyneux ma w tej chwili monopol na mówienie, wydawanie i projektowanie gier o bogach (i kostkach). Tak jednak nie jest – gry, w których możemy wcielić się w postać bóstwa, zarządzać i obserwować rozwój małej społeczności naszych wyznawców, wciąż są żywe i opracowywane w innych studiach. Dowód? Przedstawiam Reus.

Reus pozwala nam się wcielić w gigantycznego boga (trochę nasuwa się skojarzenie z kolosami z Shadow of the Colossus), który jest w stanie kształtować teren, po którym chodzi i odpowiednio w ten sposób na niego oddziaływać. Zresztą sami zobaczcie:

Prawda, że wygląda ślicznie? Gra tworzona jest w tej chwili w studiu Abbey Games. Na oficjalnym blogu, który opisuje pracę nad grą, przeczytać możemy:

W parze z dobrobytem idzie moc. Jeśli ludzie w zbyt krótkim czasie staną się zbyt mocarni, zaślepi ich władza, jaką jeszcze mogą zdobyć. Wielkie cywilizacje rozpoczną wojnę w celu zdobycia nowych ziemi. Bogate cywilizacje dadzą się ponieść własnej zachłanności. Rozwinięte cywilizacje spowodować mogą szereg wypadków za sprawą własnej ciekawości. Więc co możesz zrobić, kiedy zachłanne cywilizacje rozpoczną atakowanie tych, którzy żyją w spokoju i harmonii, a ty posiadasz wszystkie z sił natury? SPROWADZISZ NA NICH HURAGAN I BĘDZIESZ CISKAĆ W NIE KAMIENIAMI!! Bardziej delikatnym sposobem jest oczywiście zapewnienie ludziom zdrowej dawki naturalnych ograniczeń – umieszczenie kilku lwów obok wioski zajmie tubylców na tyle, że nie będą planować podbojów okolicznych terenów.

Pragnę jeszcze raz podkreślić, że gra utrzymana jest w znakomitej stylistyce graficznej i cieszy oko. Tylko spójrzcie na tych przykucniętych bogów:

Piękni!

P.S. O grze dowiedzieliśmy się dzięki Rock, Paper, Shotgun.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY