Gore'owi zaimponowały gry

Jeszcze dzisiaj pisaliśmy o tym, że Barack Obama życzył w dniu ojca wszystkim tatusiom, aby byli w stanie odciągnąć dzieci od gier i zachęcić do książek, czyniąc przy okazji z naszej ulubionej rozrywki zjawisko negatywne.

W zupełnie innym tonie wypowiada się były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, Al Gore. Zabierając głos w trakcie konferencji Games for Change na Uniwersytecie w Nowym Jorku stwierdził, że gry są niezwykle ważnym medium, formą sztuki i wspaniałą platformą do społecznych interakcji.

"To wielka, niesamowicie ważna branża z niesamowicie zróżnicowanym i wciąż rosnącym gronem odbiorców na wielu platformach. Gry stają się tez niesamowicie artystyczne, a ich tworzenia uczy się teraz w szkołach wyższych i biznesowych".

Gore stwierdził, że możliwości współpracy jakie oferują nam gry pozwalają mogą się nam w przyszłości wspaniale przysłużyć:

"Odkrywanie, jak ważne dla społeczeństwa wartości są prezentowane w grach, było dla mnie niezwykłym przeżyciem. Czymś co dało mi wiele nadziei".

Gore odniósł się także do krytyki, że gry często są ucieczką od problemów świata rzeczywistego. Zdaniem wiceprezydenta podobnie jest z książkami, i choć byłoby idealnie gdybyśmy wszyscy twardo stąpali po ziemi, to czas konstruktywnie spędzony przy grach w konsekwencji wyjdzie nam na dobre.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE